Legenda designu poskładana z pikseli

Słynny polski pawilon pokazany w 1925 roku na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa w Paryżu wywołał furorę, zdobywając ogrom nagród, ale nie przetrwał do dziś i do niedawna był jedynie legendą. Dzięki współczesnym projektantom parającym się VR – Tobiaszowi Bułynko z Narodowego Instytutu Dziedzictwa i Karolinie Polkowskiej ze studia Cudawidy – od niedawna pawilon istnieje ponownie w wirtualnej przestrzeni, pozwalając na zanurzenie się w kolorach i formach polskiego art déco...

Potęga i kruchość

Wystawa na Zamku w Bielsku-Białej ma podwójny – artystyczny i sentymentalny – charakter. Z jednej strony przedstawia fragment jednego z najsłynniejszych miśnieńskich serwisów porcelanowych. Z drugiej, przypomina rodzinę, która rządziła niegdyś księstwem bielskim. A wszystko to w roku, w którym miasto nosi zaszczytny tytuł Polskiej Stolicy Kultury...

Gdzie diabeł mówi dobranoc, czyli zapomniane dzielnice Legnicy i Wałbrzycha

Nowoczesne dzielnice robotnicze, z udogodnieniami typu toalety na półpiętrze czy umywalnie na strychu i pralnie w piwnicy, z przestronnymi kościołami, szkołami, a nawet salami kinowymi, dawały najważniejszym przedstawicielom klasy robotniczej rozpędzonego przemysłowego świata - górnikom i kolejarzom - wszystko, czego mogli potrzebować, aby żyć komfortowo, higienicznie, z dostępem do edukacji i kultury. Jak i kiedy ich chwała przeminęła?

Odzyskać Wawel. Spory, marzenia i narodziny nowoczesnej konserwacji

Dziś trudno wyobrazić sobie Kraków bez Wawelu. Jeszcze trudniej wyobrazić sobie polską wyobraźnię historyczną bez królewskiego wzgórza. Zamek i katedra są czymś więcej niż zabytkami – stanowią jeden z najważniejszych symboli polskiej państwowości. Warto jednak pamiętać, że Wawel, który znamy współcześnie, nie jest jedynie średniowiecznym i renesansowym reliktem przeszłości.

Zakrzywienie czasu

Na aukcjach dzieł sztuki, w krakowskich antykwariatach, a nawet na licytacjach internetowych znaleźć można czasem portrety sygnowane nazwiskiem Bolesław Barbacki. Nie osiągają tak zawrotnych cen jak obrazy jego nauczyciela Teodora Axentowicza (to prawda, często fałszowanego) albo starszego raptem o 6 lat Witkacego, nie wpisują się też w jakiekolwiek rewolucje, które przeorały sztukę europejską w pierwszych dekadach XX wieku. Są jednak doceniane przez kolekcjonerów, poszukiwane i kupowane...