Bezoary: przez żołądek do sztuki

W średniowieczu oraz wczesnej nowożytności bezoary i rzekome rogi jednorożca (o których mowa będzie w kolejnym numerze kwartalnika „Spotkania z Zabytkami”) uchodziły za cudowne panacea, lekarstwa na wiele chorób. Poprzedzał je teriak, antidotum wynalezione przez nadwornego medyka cesarza Nerona. Należały do najbardziej znanych i cenionych leków aż po XVIII wiek. Zamorscy kupcy i aptekarze zbijali na nich fortuny...

Spacerkiem po (po)przemysłowym Szczecinie

Spacer wzdłuż Odry w Szczecinie odkrywa przed nami miasto uprzemysłowione – bywa, że długimi odcinkami nie sposób podejść do wody. Brzegi są zajęte przez stocznie – co zrozumiałe – ale zdarza się, że dostępu bronią warsztaty, którym rzeka nie jest niezbędna do pracy. Od niedawna miasto chwali się zmodernizowanymi bulwarami, jednak trudno liczyć tu na szczególnie długą przechadzkę, w dodatku woda pozostaje odcięta od śródmieścia wielopasmowymi ulicami...

Tysiąc płaskich pomników

Jeśli w twojej szkole dach był płaski, korytarze szerokie, a okna w klasach znajdowały się po lewej stronie, to istnieje duża szansa, że chodziłeś do „tysiąclatki”. Przeprowadzona 60 lat temu akcja budowy tysiąca szkół dla uczczenia tysiąclecia państwa polskiego stworzyła zasób, z którego korzysta dziś już piąte pokolenie uczniów. Kto wymyślił, jak ma wyglądać nowoczesna szkoła? I czy po sześciu dekadach ta nowoczesność wciąż zdaje egzamin?

Świątynie ruchomych obrazów (cz. II)

W pierwszej części naszej podróży odwiedziliśmy kina, które do dziś pozostają ikonami polskiej architektury XX wieku. Ta opowieść ma jednak jeszcze drugą stronę. To również niewielkie kina ukryte w dawnych restauracjach, kaplicach, ogrodach letnich czy… zajezdniach tramwajowych. Miejsca, które często nie imponowały skalą, ale przez dziesięciolecia stanowiły lokalne centra życia społecznego...