Bieżący numer 3/2026

Numer 3/2026

Od dźwięków zamkniętych w murach historycznych sal koncertowych, przez wywiad z majstrującym przy klasyce muzykiem Marcinem Maseckim, dom Magdaleny Abakanowicz, aż po cyfrowo odtworzony Pawilon Polski z paryskiej wystawy z 1925 roku – cztery różne okładki (do wyboru) najnowszego numeru „Spotkań z Zabytkami” pokazują, że dziedzictwo nieustannie zmienia swoje formy.

Natomiast nasze okładki znów reklamują ważne teksty numeru. Rozmową numeru jest spotkanie z Marcinem Maseckim, pianistą, kompozytorem i jednym z najbardziej oryginalnych interpretatorów muzyki klasycznej. Opowiada o improwizacji, historycznych instrumentach, Bachu i Mozarcie, ale także o tym, dlaczego klasyka wcale nie jest zamkniętym muzeum, lecz żywą materią, przy której wciąż warto – jak sam mówi – „majstrować”. To rozmowa o muzyce, tradycji i twórczej wolności.

W tym numerze zaglądamy również do warszawskiej pracowni Magdaleny Abakanowicz. Nie jest to jednak kolejna opowieść o światowej sławy artystce, lecz reportaż z miejsca, które zachowało ślady jej codzienności. Dom przy ulicy Bzowej okazuje się intymnym archiwum życia, pełnym projektów, notatek, przedmiotów i wspomnień współpracowników, dzięki którym poznajemy Abakanowicz nie jako pomnik historii sztuki, lecz człowieka zanurzonego w materii, pracy i nieustannym tworzeniu. A śladów jej fascynacji rozmaitymi materiałami i ich możliwościami znajdziemy tu mnóstwo. To jeden z ważnych kluczy do pełnego zrozumienia jej twórczości.

Przyglądamy się także najstarszym polskim salom koncertowym, które – choć często pozostają w cieniu nowoczesnych filharmonii – wciąż zachwycają architekturą, akustyką i atmosferą. To opowieść o miejscach, w których muzyka od dziesięcioleci spotyka się z historią, a kolejne pokolenia melomanów doświadczają tej samej wyjątkowej przestrzeni.

Z kolei tekst poświęcony wirtualnej rekonstrukcji (stworzonej dzięki NID) pawilonu polskiego z paryskiej Wystawy Sztuki Dekoracyjnej z 1925 roku pokazuje, że współczesne technologie mogą stać się narzędziem ochrony dziedzictwa. Dzięki pracy Tobiasza Bułynko i Karoliny Polkowskiej można dziś ponownie wejść do legendarnego pawilonu Józefa Czajkowskiego i zobaczyć przestrzeń, która przez blisko sto lat istniała jedynie na archiwalnych fotografiach i w opisach historyków sztuki.

Tym razem przygotowaliśmy również wakacyjny dział specjalny, w którym zapraszamy czytelników nad polskie morze. Zaglądamy do zapomnianych osad latarników, odkrywamy historie polskich korsarzy na Karaibach, rozmawiamy o kulturze Słowińców, przyglądamy się eleganckim akcesoriom do podawania sardynek, przypominamy twórczość malarza Kazimierza Ostrowskiego.

Szczególnie polecam także kolejny odcinek cyklu „NieWĄSkie spojrzenie”, w którym Katarzyna i Leszek Wąs zabierają nas do Bielska-Białej, pierwszej Polskiej Stolicy Kultury. Zamiast przewodnika pełnego oczywistych atrakcji proponują opowieść o mieście pogranicza: z habsburską przeszłością, protestanckim dziedzictwem, śladami wielokulturowości i historiami, które wymykają się prostemu określeniu „małego Wiednia”. To spojrzenie pokazuje Bielsko-Białą jako miejsce znacznie bardziej złożone i fascynujące, niż podpowiadają stereotypy, i miasto, do którego warto przyjechać nie tylko w roku jego kulturalnego święta.

A poza tym w numerze m.in. piszemy o:

– pierwszym polskim „rejestrze zabytków”, tworzonym przez Stanisława Wyspiańskiego, Józefa Mehoffera i ich kolegów podczas wędrówek po Galicji.

– Eleonorze Plutyńskiej, która zamiast fabrycznej produkcji wybrała tradycyjne tkactwo i ocaliła od zapomnienia wiedzę wiejskich mistrzów.

– krakowskich papierosach i emancypacji kobiet, która zaczęła się nie tylko na uniwersytetach, ale również na hali produkcyjnej fabryki tytoniu.

– Stanisławie Noakowskim, który zamiast projektować nowe budowle z pasją dokumentował architekturę odchodzącego świata.

– postmodernizmie, który z architektonicznego „obciachu” coraz częściej staje się cennym świadectwem czasów transformacji i rodzi pytania o to, jak chronić najmłodsze dziedzictwo (a przy okazji wspominamy o nowej siedzibie Narodowego Instytutu Dziedzictwa, który od teraz będzie się mieścił w takim właśnie budynku).

– zabytkach związanych z medycyną, sprawdzając w wakacyjnym quizie, ile wiemy o dawnych szpitalach, uzdrowiskach, aptekach i łaźniach.

Numer 3/2026 dostępny w sprzedaży od 1 lipca.

Warto przypomnieć, że „Spotkania z Zabytkami” to jedno z najdłużej ukazujących się nieprzerwanie pism popularnonaukowych w Polsce. Pierwszy numer, z „Damą z łasiczką” (dziś częściej występującą pod tytułem „Dama z gronostajem”) na okładce, ukazał się w 1977 roku. To magazyn dla wszystkich miłośników nie tylko zabytków, ale także historii i szeroko rozumianego dziedzictwa. Od numeru 7/2023 ukazuje się w nowej odsłonie jako 192-stronicowy kwartalnik.

Więcej informacji o działalności pisma znaleźć można na profilu „Spotkania z Zabytkami” na Facebooku.

Zapraszamy!

Redakcja

Artykuły

Napoleon ondulacji

W historii europejskiego fryzjerstwa są dwa wielkie nazwiska: Léonard-Alexis Autié (około 1751–1820) i Antoni Cierplikowski (1884–1976). Obaj są rozpoznawani jedynie po imionach. Autiégo zwano po prostu Léonardem, Cierplikowski zaś powszechnie jest znany pod francuską wersją swojego imienia – Antoine (czasami jako Antoine de Paris)…

Artykuły

A planety po Polsce szaleją

Jak ludzie minionych wieków wyobrażali sobie ledwo widoczne planety? Czy były one zaledwie przyklejonymi do firmamentu ciałami niebieskimi, w otoczeniu gwiazd? Nocą na niebie niezakłóconym sztucznym światłem rozgwieżdżony, pulsujący nieboskłon zdawał się bardzo bliski, niemal namacalny…

Recenzje

Zupełnie gdzie indziej

Niby wszystko się zgadza. Selekcja prac pozwoliła bowiem na wskazania artystycznie – w większości przynajmniej – udane. Reprezentacja polskich artystów wręcz może zachwycać, a momentami nawet przyćmić brytyjskich odpowiedników. Problem zaczyna się, gdy zapytamy, o czym właściwie opowiada prezentacja w Muzeum Sztuki w Łodzi. Trudno uciec od wrażenia, że nie do końca nawet wie kurator. A w tytule „St Ives i gdzie indziej” ten drugi człon ewidentnie wybija się na plan pierwszy…