Historia sztuki lubi tworzyć opozycje. To wygodny sposób porządkowania rzeczywistości. Magdalena Abakanowicz miała być tą intuicyjną, organiczną, zanurzoną w materii. Wanda Czełkowska – intelektualną, konceptualną, analizującą samą naturę rzeźby. Jedna miała ufać ciału, druga myśli. Ten podział jest jednak bardziej konstrukcją historyków sztuki niż rzeczywistością. Przekonuje o tym wystawa w historycznej pracowni Wandy Czełkowskiej przy ul. Magazynowej 14a...
Czytaj dalejsztuka
Zwiedzający reprezentacyjne komnaty Zamku Królewskiego na Wawelu zwykle zwracają uwagę na arrasy Zygmunta Augusta, renesansowe stropy czy monumentalne portale. Tymczasem jedne z najcenniejszych zabytków znajdują się często tuż obok nich, na ścianach...
Czytaj dalejNikt tak jak ona nie umiał opowiadać o ciele, podkreślając zmysłowe, ale i dramatyczne, związane z cierpieniem i przemijaniem aspekty ludzkiego losu. Alina Szapocznikow przełamywała tabu nie tylko w sztuce, ale i w swoim trudnym, nietuzinkowym i mimo wszystko pełnym radości życiu...
Czytaj dalejNa aukcjach dzieł sztuki, w krakowskich antykwariatach, a nawet na licytacjach internetowych znaleźć można czasem portrety sygnowane nazwiskiem Bolesław Barbacki. Nie osiągają tak zawrotnych cen jak obrazy jego nauczyciela Teodora Axentowicza (to prawda, często fałszowanego) albo starszego raptem o 6 lat Witkacego, nie wpisują się też w jakiekolwiek rewolucje, które przeorały sztukę europejską w pierwszych dekadach XX wieku. Są jednak doceniane przez kolekcjonerów, poszukiwane i kupowane...
Czytaj dalejWyobraźmy sobie niewielkie studio w skromnej kamienicy ukrytej przed turystami w jednym z nielicznych zakątków paryskiego Montmartre’u, który – przynajmniej jak dotąd – zdołał nie poddać się disnejdalyzacji. We wnętrzu pnące się ku sufitowi bastiony książek, które – jakby wbrew fizyce – zdają się rozszerzać przestrzeń. Między nimi znalazło się miejsce dla naruszonego przez korniki XVII-wiecznego posągu św. Barbary, litografii Giacomettiego, olejnego portretu przedstawiającego Verlaine'a, jego żonę i Rimbauda, kilku starych fotografii… Pod oknem, za którym pojawia się solidnie rozgałęziony klon, znalazło się biurko: istna forteca broniona murem papierzysk i bibelotów...
Czytaj dalejJanusz Miliszkiewicz, dziennikarz kulturalny i publicysta, w swojej najnowszej książce „Na rynku sztuki największym skarbem są ludzie” (wyd. Bookplan 2026) opisuje historie i relacje kolekcjonerów i artystów dowodząc, że tak jak na rynku znaleźć można niedoszacowane dzieła, tak i niedoszacowane bywają ważne osobowości, na które warto zwrócić uwagę.
Czytaj dalejAby stworzyć dzieła, które dziś należą do zabytkowych, przełamywały granice w życiu i sztuce. Ich odważnej pracy często odmawiano jakości, a je same spychano na margines. Kim były artystki, które tworząc w cieniu kanonu, same do niego trafiły?
Czytaj dalejJacek Malczewski to ikona polskiego malarstwa przełomu XIX i XX wieku. Artysta jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców w dziejach rodzimej historii sztuki, którego dokonania były prezentowane na całym świecie. Każdy kto interesuje się sztuką słyszał o „Rzeczywistości” będącej najdrożej sprzedanym obrazem Malczewskiego w Polsce...
Czytaj dalejNajnowsza wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie, poświęcona gotykowi w Karpatach, nie jest łatwa – mimo „oswajającej” aranżacji, emocjonalnie odwołującej się do atmosfery średniowiecznej katedry czy klasztoru. Wymaga czasu, uwagi i cierpliwości, a być może także pewnej wiedzy i sympatii dla przestrzeni geograficzno-kulturowej, w której mieszczą się zarówno Austria, Czechy i Słowacja, jak i Węgry oraz Rumunia...
Czytaj dalejWystawa w Muzeum Pałacu w Wilanowie przypomina o ważnych, ale dziś trochę zapomnianych związkach, jakie łączyły rody Sobieskich i Stuartów. Opowiada także o tym, jak w ich czasach sztukę wykorzystywano w polityce, do budowania poparcia i tworzenia wizerunku...
Czytaj dalejTo, co w tej wystawie najciekawsze, dzieje się na poziomie indywidualnych języków artystycznych. Bo „Światło. Praktyki odporności” w Fundacji Rodziny Staraków nie jest jednorodną opowieścią. Spotkamy tu raczej polifonię, zbiór bardzo różnych sposobów myślenia o świetle jako energii, napięciu, rytmie, a czasem jako… jego braku.
Czytaj dalej„Sposoby widzenia” w Muzeum Sztuki w Łodzi są wystawą, która nie poddaje się widzowi od razu. Trzeba w nią wejść, wdrapywać się przez trzy piętra, czasem nawet potknąć się o przyzwyczajenia własnego wzroku. To nie jest ekspozycja, która chce być czytelna od razu, zmuszać do miłości od pierwszego wejrzenia...
Czytaj dalej