Recenzje

Góry, które łączą

Najnowsza wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie, poświęcona gotykowi w Karpatach, nie jest łatwa – mimo „oswajającej” aranżacji, emocjonalnie odwołującej się do atmosfery średniowiecznej katedry czy klasztoru. Wymaga czasu, uwagi i cierpliwości, a być może także pewnej wiedzy i sympatii dla przestrzeni geograficzno-kulturowej, w której mieszczą się zarówno Austria, Czechy i Słowacja, jak i Węgry oraz Rumunia…

Artykuły

Krajobraz ma różne oblicza

Niezmiennie dążymy do przebywania w ładnym otoczeniu – czy to wybierając miejsce zamieszkania, czy wakacyjną destynację. Nawet będąc bardzo zapracowanymi staramy wyrwać się choć na niedzielny spacer w piękne miejsce. Bez wyników badań naukowych, instynktownie wyczuwamy, że nasz mózg odpoczywa, napięte mięśnie rozluźniają się i łatwiej zapomnieć o problemach, kiedy miejsce, w którym przebywamy cechuje harmonia i piękno. Nie ulega zatem wątpliwość, że powinniśmy chronić przed zniszczeniem i zaśmieceniem to, co tak korzystnie wpływa na nasz dobrostan…

Artykuły

Szlachetna higiena

Nie ma łazienki nawet w gubernialnym mieście Siedlcach… W ziemiańskich domach są fortepiany, ale nie ma łazienek – i łatwiej nauczyć się francuskiego, niż znaleźć miejsce, w którym można się wykąpać” – zauważał kąśliwie Bolesław Prus w „Kronikach tygodniowych”…

Wywiady

Zanim zamilkł wiejski krajobraz

Młotki z własnym ornamentem do zdobienia kowalskich okuć, narzędzia do robienia rynien i chwasty, które nie były wrogiem, lecz częścią swojskiego krajobrazu. Prywatne Muzeum Wsi w Lanckoronie to nie zbiór staroci, lecz archiwum wiedzy o świecie, w którym praca, przyroda i wspólnota tworzyły jedną trójliturgiczną całość. O tym wszystkim w kontekście roku 2026 ogłoszonego przez ONZ Rokiem Pastwisk opowiada jego założyciel Muzeum, prof. Zbigniew Mirek.

Wywiady

Kaszuby trzeba opowiedzieć na nowo

Kaszubskość to nie tylko tabakiera z rogów czy potrawy z ryb, ale przede wszystkim wspólna historia, której nie znamy. Jeśli nie zaczniemy jej poznawać i o niej głośno mówić, jako mniejszość nie mamy przed sobą przyszłości – mówi Stasia Budzisz, reporterka, Kaszubka, autorka książki „Welewetka. Jak znikają Kaszuby”…

Artykuły

Trzebiechów – dawne sanatorium

Trzebiechów to przypadek fascynujący, bo mówimy o miejscu, które przez niemal cały XX wiek funkcjonowało przede wszystkim jako budynek użytkowy – najpierw sanatoryjny, wreszcie jako Dom Pomocy Społecznej. Dopiero na początku XXI wieku zostało rozpoznane jako jedno z najciekawszych i najbardziej niezwykłych świadectw europejskiej kultury projektowej około 1900 roku. Wszystko za sprawą autora projektu – Henry’ego van der Velde. I właśnie dlatego zyskał miano kolejnego Pomnika historii…

W poszukiwaniu prasłowiańskich demonów

„Słowiańskie rośliny czarowne”, „Słowiańskie boginie ziół”, „Jak kochali Słowianie. Życie erotyczne Słowian”, „10 najlepszych slavic booków” – branża wydawnicza zdaje się nie mieć wątpliwości – chętnie patrzymy daleko w przeszłość i chcemy jak najlepiej poznać naszych tajemniczych antenatów. A co jeśli książki nam już nie wystarczają? Co jeśli chcemy zanurzyć się po uszy w prawdziwie słowiańskim doświadczeniu? Cóż, jeśli starczy odwagi, możemy wyruszyć w podróż śladem dawnych demonów. Kto wie, jeśli dopisze szczęście, może w którąś bezgwiezdną noc przyjdzie stanąć oko w oko z potężnymi reprezentantami słowiańskiego panteonu….

Strój bojowy w wersji luksusowej

Patrząc na zbroje, najczęściej – jeśli nie zawsze – myślimy wyłącznie o ich ochronnym charakterze. Trzeba jednak pamiętać, że od połowy XV wieku zbroje stają się także oficjalnym strojem dyplomatycznym, turniejowym, reprezentacyjnym i paradnym. Na dworach cesarskich, królewskich i książęcych zapanowała wręcz moda na strój bojowy w wersji luksusowej jako środek manifestacji potęgi i majątku…

Galerie

Topienie Marzanny

Topienie Marzanny to polski zwyczaj, który ma wyznaczać zakończenie zimy i nadejście wiosny. Marzanna jest w ludowej kulturze uosobieniem nie tylko pory roku pełnej śniegu i mrozów, ale także złych mocy, które trzeba przegonić, aby przyroda powróciła do życia. Zwyczaj ten, zakorzeniony w obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami.

„Lśnienie”, czyli infekcja, która daje odporność

Wystawa Łukasz Stokłosa działa jak wirus, zarażając współczesnością – świadomie i z premedytacją – Zamek Królewski w Warszawie. Wnika w historyczne wnętrza, ale ich nie kolonizuje. Ujawnia napięcie, pokazuje, że to miejsce żyje dziś w trybie rekonstrukcji, pamięci i nieustannego…

Siuda Baba

Wielkanoc to wyjątkowy czas także z powodu wciąż kultywowanych, regionalnych tradycji, często nieznanych w innych częściach Polski. Jedną z nich jest Siuda Baba, czyli zwyczaj ludowy, który można spotkać w Poniedziałek Wielkanocny w podkrakowskich miejscowościach, w Wieliczce oraz w Lednicy Górnej. Siuda Baba to mężczyzna…

Wywiady

Świat nie jest gotów na prawdziwą Lanckorońską

Karolina Lanckorońska, postać-monument. Wysoka, chłodna, nieprzystępna. Uczona, arystokratka, więźniarka Ravensbrück, filantropka. Jak to się mówi: kobieta-instytucja. Ale każdy monument ma rysy. O nich rozmawiamy z Marcinem Wilkiem, autorem biografii „Jedyna”, pytając nie tylko o fakty, lecz także o przemilczenia, o strażników pamięci, o emocje wyczyszczone z archiwów i o legendę, która wciąż nie chce ustąpić miejsca człowiekowi…

Skąd się biorą bloki w polu?

Po II wojnie światowej polska wieś stała się przestrzenią nie tylko gospodarczego, ale i architektonicznego eksperymentu. Najpierw zaproponowano jej nowoczesne zagrody, potem osiedla mieszkaniowe…

Recenzje

Montparnasse, genialne wzgórze

„Są tak cholernie »intelektualni« i parszywi, że nie mogę ich już znieść” – oburzała się Frida Kahlo. Z kolei Jan Lorentowicz określił kolonię rodaków przybyłych do stolicy Francji na początku XX wieku rodzajem „Pacanowa”, w którym wszyscy znają się na wylot. Jaki obraz polskich artystek i artystów współtworzących Szkołę Paryską wyłania się z książki „Blask Montparnasse’u” Sylwii Zientek?

Zza zamkniętych oczu

Było ich pięciu: Leopold Gottlieb, Wlastimil Hofman, Mieczysław Jakimowicz, Jan Rembowski i Witold Wojtkiewicz. Od sierpnia 1905 do lutego 1908 roku tworzyli nieformalną – bo nigdy nie ogłosili żadnego manifestu – grupę artystyczną, która w dobie rozpoczynających się wielkich geopolitycznych przetasowań dążyła do uwolnienia się od narodowościowych, tożsamościowych czy społecznych obowiązków sztuki…