- ile obiektów i miejsc z Polski znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa
- które miejsca i dlaczego zostały usunięte z Listy
- jakie elementy polskiej kultury niematerialnej są na liście UNESCO
W 1960 roku oczy całego świata zwrócone były na Egipt. Oto wkrótce gigantyczne przedsięwzięcie – budowa tamy w Asuanie – zagrozić miało zabytkom starożytnej Nubii. Bezcenne świątynie, w tym świątynia Abu Simbel, miały zostać zalane spiętrzonymi wodami Nilu. Wówczas rządy Egiptu i Sudanu zaczęły szukać międzynarodowej pomocy. W odpowiedzi UNESCO zorganizowało spektakularną akcję ratunkową, w której wzięło udział ponad 40 ekip archeologicznych. W jej wyniku w Egipcie do dziś można podziwiać przeniesioną świątynię Abu Simbel, a w Muzeum Narodowym w Warszawie – niezwykły zbiór malowideł z katedry w Faras w północnym Sudanie, odkrytych wówczas przez polską misję kierowaną przez prof. Kazimierza Michałowskiego.
Jednak w powszechnej świadomości to nie akcje specjalne UNESCO wiążą tę organizację ze światowym dziedzictwem, ale prowadzona od ponad czterech dekad Lista UNESCO – najsłynniejsza „lista przebojów” światowego dziedzictwa.

U źródła
Jedenasty punkt tej Konwencji zobowiązuje do prowadzenia i aktualizowania listy obiektów, które mają „wyjątkową powszechną wartość”. Pierwszych wpisów na Listę dokonano w 1978 roku, na drugiej sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa w Waszyngtonie. Wśród nich, obok tak znanych miejsc jak Park Narodowy Yellowstone, znalazły się aż dwie pozycje z Polski: historyczne centrum Krakowa i królewska kopalnia soli w Wieliczce.

Większość wpisów obejmuje zabytki dziedzictwa kulturalnego, mniej dziedzictwa przyrodniczego, a najmniej to obiekty o charakterze mieszanym. Sam proces wpisywania na Listę jest wieloetapowy. Najpierw obiekt wprowadzony zostaje na krajową Listę informacyjną, która obejmuje miejsca planowane do zgłoszenia. Etap międzynarodowy zaczyna wizyta na miejscu ekspertów z Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych lub Światowej Unii Ochrony Przyrody. Samego wpisu dokonuje Komitet Światowego Dziedzictwa, a jego podstawą jest spełnienie jednego lub kilku z dziesięciu kryteriów poświadczających wyjątkową wartość obiektu.
Światowy wymiar w polskim wydaniu
W Polsce znajduje się 17 miejsc, które widnieją na Liście UNESCO. Są to i centra zabytkowych miast: Krakowa, Warszawy, Torunia i Zamościa, i grupy obiektów, m.in.: kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze, zespół drewnianych kościołów południowej Małopolski, jak i pojedyncze zabytki: zamek krzyżacki w Malborku czy Hala Stulecia we Wrocławiu. Cztery wpisy mają charakter transgraniczny: zarządzany przez Narodowy Instytut Dziedzictwa (razem z Niemcami) Park Mużakowski, drewniane cerkwie w polskim i ukraińskim regionie Karpat (z Ukrainą), Puszcza Białowieska (z Białorusią) oraz lasy bukowe w Bieszczadzkim Parku Narodowym, część wielonarodowego wpisu „Pierwotne lasy bukowe Karpat i innych regionów Europy”.
Wiele miejsc z Listy UNESCO w Polsce zostało wpisanych na podstawie więcej niż jednego kryterium,
tak jak kopalnia rud ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach, która znalazła się w spisie zgodnie z aż trzema kryteriami:
– I (jako wybitne osiągnięcie twórczego geniuszu człowieka),
– II (jako obiekt ukazujący znaczącą wymianę wartości zachodzącą w danym czasie lub na danym terenie)
– IV (jako wybitny przykład zespołu obiektów techniki, które ilustrują znaczący etap w dziejach ludzkości).

Wyjątkowe miejsce na Liście zajmuje niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady Auschwitz-Birkenau, wpisany na podstawie kryterium VI, które pozwala umieszczać na Liście obiekty związane z ważnymi dla historii świata wydarzeniami.

W strefie spadku
Za każdym razem powodem była znacząca ingerencja człowieka. Pierwszy raz dokonano tego w 2007 roku, gdy władze Omanu ograniczyły o około 90% obszar chronionego Sanktuarium Oryksa Arabskiego. Dolinę Łaby w okolicach Drezna w Niemczech wykreślono dwa lata później, gdy stanął tam most, który ułatwił życie mieszkańcom, ale zarazem nieodwracalnie zmienił charakter tego miejsca. Wpis „Liverpool – miasto floty handlowej” zniknął z Listy w 2021 roku w związku z inwestycjami w dokach portowych i na nabrzeżu. W międzyczasie skreślono też katedrę Bagrata w Kutaisi w Gruzji, zostawiając jednakże drugą połowę wpisu – monastyr Gelati. Prace restauracyjne prowadzone w katedrze sprawiły, że obiekt ten utracił walor autentyczności. Zagrożone wykreśleniem z Listy były nawet słynne Pompeje, które przez długi czas ulegały postępującej degradacji i dopiero zakrojony na szeroką skalę Wielki Projekt Pompeje odsunął groźbę utraty statusu zabytku UNESCO.

Zabytki, które są bezpośrednio zagrożone – w wyniku czy to konfliktów zbrojnych, czy też katastrof naturalnych – trafiają na Listę Światowego Dziedzictwa Zagrożonego, na której obecnie widnieje ponad 50 obiektów. Statystycznie najwięcej jest ich w krajach arabskich, ostatnio jednak w wyniku zbrojnego konfliktu w Ukrainie w 2023 roku na tę Listę trafiły m.in. historyczne centra Odessy i Lwowa oraz kijowski Sobór Mądrości Bożej wraz z budowlami klasztornymi i Ławra Peczerska.
Nie bądźmy materialistami
Coraz większą popularność zyskuje także inna Lista UNESCO – Lista reprezentatywna niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości, młodszy odpowiednik Listy Światowego Dziedzictwa, który powstał w wyniku przyjęcia w 2003 roku Konwencji w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Pierwszym przejawem dziedzictwa niematerialnego z Polski, uznanym za godny międzynarodowej ochrony, zostało szopkarstwo krakowskie, wpisane w 2018 roku. Dołączyły do niego: kultura bartnicza (wpis Polski i Białorusi), tradycja dywanów kwietnych na procesje Bożego Ciała, sokolnictwo (wpis międzynarodowy ponad 20 krajów) oraz flisactwo (również wpis międzynarodowy). W grudniu 2023 do Polski dotarła wiadomość, że wpisem wyróżniono również pierwszy polski taniec – polonez. Równolegle minister kultury i dziedzictwa narodowego we współpracy z NID prowadzi Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Znalazło się na niej ponad 80 przejawów niematerialnego dziedzictwa z Polski: od gwary warmińskiej poprzez tradycje wytwarzania koniakowskiej koronki po uroczystości św. Rocha z błogosławieństwem zwierząt.
2. Fot. Daniel Franek / Fundacja Koronki Koniakowskie
W strefie wpływów
Nie da się ukryć, że wpis na Listę UNESCO oddziałuje znacząco na ekonomię tak wyróżnionego regionu.
To nie tylko prestiż i obowiązek składania raportów, ale też szansa na rzesze turystów, a co za tym idzie – na rozwój handlu, turystyki i infrastruktury, czyli na lokalny boom gospodarczy. A tam, gdzie pojawiają się pieniądze, pojawiają się i wątpliwości, czy wpisy obiektów do pierwszej ligi światowego dziedzictwa podyktowane są tylko ich obiektywnymi wartościami. Nie brakuje też oficjalnych protestów, jak protest Izraela, gdy w 2017 roku na Liście znalazło się Stare Miasto w Hebronie jako dziedzictwo palestyńskie. Kontrowersje wzbudza nierówne rozłożenie wpisów, z wyraźną przewagą Europy nad innymi kontynentami i kosztowna weryfikacja aplikacji przez organy eksperckie, która nie zawsze bywa brana pod uwagę przy podejmowaniu decyzji.

Podnoszone jest także to, że Komitet Światowego Dziedzictwa nie dysponuje żadnym narzędziem prawnym, które umożliwiłoby egzekwowanie należytego dbania o wpisany już zabytek.
Jedyną konsekwencją zaniedbań może być groźba usunięcia wpisu z prestiżowego wykazu.

A jednak na plus
Mimo kontrowersji nie sposób odmówić gigantycznego sukcesu Listy Światowego Dziedzictwa w popularyzacji wyjątkowych zakątków świata i różnorodności dziedzictwa. A to nie wszystko. UNESCO ma na swoim koncie i inne sukcesy związane z kulturową spuścizną. Udało się na przykład doprowadzić do rezygnacji z budowy fabryki aluminium niedaleko cennego stanowiska archeologicznego w Delfach w Grecji czy do restauracji Starego Miasta w Dubrowniku zniszczonego ostrzałem artyleryjskim w czasie wojny na Bałkanach.
Państwa, które są stronami Konwencji, mogą zwracać się do organizacji o pomoc finansową, techniczną czy ekspercką w ratowaniu znajdujących się na ich terenie zabytków i niejednokrotnie z tej pomocy korzystają.
Nic dziwnego, że krajowe Listy informacyjne obiektów oczekujących na rozpoczęcie procedury wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa stale się wydłużają. Na polskiej Liście informacyjnej znajduje aż pięć miejsc: modernistyczne centrum Gdyni, Kanał Augustowski, Gdańsk – miasto wolności i pamięci, pienińska dolina Dunajca oraz młyn papierniczy w Dusznikach-Zdroju. Pozostaje tylko czekać, które z nich pierwsze wejdzie do światowego Top 1200.
Przy pisaniu tekstu korzystałam z książki Grażyny Michałowskiej „UNESCO. Sukcesy, porażki, wyzwania”, Warszawa 2020, a także ze strony Polskiego Komitetu ds. UNESCO oraz strony https://whc.unesco.org/en/list/










