PRL

Skąd się biorą bloki w polu?

Po II wojnie światowej polska wieś stała się przestrzenią nie tylko gospodarczego, ale i architektonicznego eksperymentu. Najpierw zaproponowano jej nowoczesne zagrody, potem osiedla mieszkaniowe. I choć dziś „bloki w polu” mogą budzić wesołość, warto przyjrzeć się im uważniej, odkrywając opowieść o estetycznej i modernizacyjnej rewolucji, która w PRL dokonała się na prowincji. Do eksploracji zachęca wystawa „Ukryte szczątki. Centralnie planowana architektura mieszkaniowa na wsi”, którą można oglądać w Muzeum Architektury we Wrocławiu...

Osiedle, na którym krzepła przyjaźń

„W listopadzie 2024 roku Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał do rejestru największe warszawskie osiedle domów drewnianych. Wpis objął historyczny zespół budowlany Osiedla Przyjaźń, położony w obszarze ograniczonym ulicami Powstańców Śląskich, Stanisława Konarskiego i Górczewską” – czytamy w komunikacie MWKZ...

Panna Wisława

„Gruba Kaśka to stacja pomp. Wybudowana na środku Wisły. Ma około pięćdziesięciu metrów wysokości, z czego trzydzieści pod poziomem wody. Rozchodzi się od niej piętnaście drenów, czyli rur o przekroju trzystu milimetrów. Cztery olbrzymie pompy – polskiej produkcji – tłoczą 3100 metrów sześciennych wody na godzinę, co daje...” – wylicza z zapamiętaniem Leopold, by się w końcu zmitygować: „Przepraszam, panią to nudzi”. „Ależ nie, to bardzo interesujące” – spieszy z zapewnieniem Katarzyna...

Diamenty z popiołów – zabytki w polskich filmach lat 1945-1959

Podczas gdy przedwojenne polskie kino – jakkolwiek niedoskonałe artystycznie – coraz śmielej poczynało sobie na polu scenograficznych eksperymentów, a na celuloidowej taśmie filmowcy uwieczniali zarówno królewskie zamki jak i żydowskie zabytki Kazimierza, a nawet prowincjonalne dworki, tak po II wojnie polska kinematografia musiała zaciskać pasa. Podnoszący się z ruiny kraj nie dysponował wielkimi środkami przeznaczonymi na twórczość filmową, co przekładało się zarówno na liczbę, jak i skalę realizowanych filmowych projektów. Filmów powstawało niewiele, a te, które realizowano, zwykle realizowane były w zastanych lokacjach. Właśnie dzięki temu polskie kino lat 1945-1960 stało się niezwykłą wyprawą do świata podnoszącego się do życia, przestrzenią wypełnianą raczej przez odbudowywane ruiny aniżeli wielkie, historyczne zabytki...

Lato inne niż wszystkie

Najcenniejsze było zdjęcie z osobą o innym kolorze skóry. Polowano też autografy, zachodnie papierosy, szukano w trawie zagranicznych monet. Podziwiano gigantyczne dekoracje, oglądano wystawy, słuchano koncertów, uprawiano seks. Przede wszystkim jednak było się młodym i - przez chwilę – wolnym. W Warszawie, która na dwa wakacyjne tygodnie z komunistycznej stolicy zmieniła się w radosne centrum świata. Taką moc miał V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów, obywający się w stolicy od 31 lipca do 14 sierpnia 1955 roku. O jego fenomenie i długofalowym oddziaływaniu opowiada Błażej Brzostek, współkurator (wraz z Zofią Rojek) wystawy „Lato, które zmieniło wszystko. Festiwal 1955”, którą można oglądać w Muzeum Warszawy...

Niosąca żar wyniesiona i odnaleziona

Była środa, gdy pracownik Muzeum Narodowego w Gdańsku przypadkowo strącił ze ściany nieduże (około 17x17 cm) dzieło Pietera Breughla młodszego „Kobieta niosąca żar”. Do leżącego na podłodze obrazu został poproszony pracownik pracowni stolarsko-konserwatorskiej, by sprawdzić, czy nie stało się nic złego. Wtedy okazało się, że w ramie zamiast oryginału znajduje się jedynie... wycięta z kolorowego czasopisma „Polska” ilustracja przedstawiająca to dzieło...