Zmarł rankiem, w maju, we Lwowie. Jego ciało przywieziono do Krakowa koleją. Po południu przetransportowano zwłoki na Cmentarz Rakowicki i tam, w dzień jak na wiosnę zimny i pochmurny, spoczął „jeden z największych współczesnych architektów polskich”, o którym „pisma zagraniczne z najwyższemi pochwały się wyrażały”, a na jego grobie postawiono figurę sfinksa. Bardzo nietypowo, bardzo niezwykle, dokładnie tak, jak można się było spodziewać. Bo u Teodora Mariana Talowskiego za życia też wszystko było niezwykłe...
Czytaj dalejAutorzy
Aleksandra Suława
Historyczka sztuki i dziennikarka Interii. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z architekturą i urbanistyką, designem i sztuką. Pisze teksty także na temat kwestii społecznych, praw kobiet i mniejszości. Za swoje teksty uzyskała nominację do Grand Press i Nagrody Dziennikarzy Małopolski. Jest też autorką książki „Przy rodzicach nie parlować”.
Ciekawa sprawa z tym domem Książków: im więcej się o nim wie, tym więcej pytań chciałoby się zadawać. O inwestora, twórcę, sąsiedztwo i – chyba przede wszystkim – o miasto i czasy, w których wyrósł. Tak, by poznać kontekst i lepiej zrozumieć tę wybitną realizację...
Czytaj dalejJeśli w twojej szkole dach był płaski, korytarze szerokie, a okna w klasach znajdowały się po lewej stronie, to istnieje duża szansa, że chodziłeś do „tysiąclatki”. Przeprowadzona 60 lat temu akcja budowy tysiąca szkół dla uczczenia tysiąclecia państwa polskiego stworzyła zasób, z którego korzysta dziś już piąte pokolenie uczniów. Kto wymyślił, jak ma wyglądać nowoczesna szkoła? I czy po sześciu dekadach ta nowoczesność wciąż zdaje egzamin?
Czytaj dalejPo II wojnie światowej polska wieś stała się przestrzenią nie tylko gospodarczego, ale i architektonicznego eksperymentu. Najpierw zaproponowano jej nowoczesne zagrody, potem osiedla mieszkaniowe...
Czytaj dalejDyrekcja Robót Publicznych ma siedzibę przy samym Rynku Głównym, w pałacu Pod Krzysztofory, zwanym potocznie Krzysztoforami. W biurze konstrukcyjnym pracuje sześć osób, w tym dwóch kreślarzy i ona – Diana Reiter. Diana – inżynier. Diana – pionierka, jedna z pierwszych absolwentek Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej, pierwsza architektka w Krakowie...
Czytaj dalejNajcenniejsze było zdjęcie z osobą o innym kolorze skóry. Polowano też autografy, zachodnie papierosy, szukano w trawie zagranicznych monet. Podziwiano gigantyczne dekoracje, oglądano wystawy, słuchano koncertów, uprawiano seks. Przede wszystkim jednak było się młodym i - przez chwilę – wolnym. W Warszawie, która na dwa wakacyjne tygodnie z komunistycznej stolicy zmieniła się w radosne centrum świata. Taką moc miał V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów, obywający się w stolicy od 31 lipca do 14 sierpnia 1955 roku...
Czytaj dalejTę opowieść można zacząć w wielu miejscach. Z wszystkich możliwych wybierzmy koniec świata...
Czytaj dalejWawel, Rynek Główny, Barbakan. Ewentualnie, jeśli wystarczy czasu i motywacji: Kazimierz i Nowa Huta. Trzy plus dwa, żelazny zestaw na weekend w Krakowie. Co w nim złego? Nic. Wręcz przeciwnie. Tyle tylko, że czasem potrzebujemy czegoś innego... Subiektywna selekcja rarytasów, czyli co warto zobaczy w Krakowie, jeśli nie chcesz oglądać tego, co zwykle...
Czytaj dalejNad mgłę wystają czubki piramid. Wyglądają jak kostki do gry rozsypane na planszy albo lepiej: jak kamienie porzucone przez lodowiec. Niby wiemy, że stworzył je człowiek, ale na moment dajemy się nabrać, że są tu od zawsze, stanowią część ziemi, skały, górskiego zbocza...
Czytaj dalejNa obrzeżach Gliwic, w środku lasu, za wysoką bramą, stoi osiedle Wilcze Gardło. Intrygująca jest nie tylko jego nazwa, ale i losy...
Czytaj dalejW telewizyjnych programach, których koncept opiera się na wyszukiwaniu cennych obiektów wśród domowych staroci, można natknąć się na perełki. Na przykład na zapomnianą rzeźbę Zofii Baltarowicz-Dzielińskiej, pierwszej studentki krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych...
Czytaj dalejZawsze udawał, że nic się nie wydarzyło. Pęknięte czarki, połamane nóżki, utrącone podstawy chował na dno śmietnika. „Czy to moja wina, że takie delikatne”? – pytał, kiedy już się wydało. Wydawało się zawsze, bo kryształowych kieliszków z Huty Julia mieliśmy tylko sześć – komplet na ślubny prezent. Do dziś przetrwał jeden...
Czytaj dalej- 1
- 2