Książ odzyskuje blask
Architektura

Książ odzyskuje blask

Salon Włoski jest pierwszym z reprezentacyjnych wnętrz Zamku Książ, któremu przywrócono wygląd znany z czasów księżnej Daisy i księcia Jana Henryka XV Hochberga von Pless. Zakończona w 2026 roku renowacja objęła nie tylko efektowny wystrój pomieszczenia, lecz także jego najcenniejszy element – późnobarokowy, drewniany strop z centralnym plafonem przedstawiającym Florę, rzymską boginię kwiatów, ogrodów i wiosny.

Prace rozpoczęły się w styczniu 2025 roku. Ich wykonanie powierzono wrocławskiej firmie konserwatorskiej Danuty i Ryszarda Wójtowiczów, mającej w dorobku między innymi realizacje w Kościele Pokoju w Świdnicy.

Szczególnym wyzwaniem była konserwacja drewnianego stropu, zakupionego przez Hochbergów podczas wielkiej przebudowy zamku prowadzonej na początku XX wieku. W jego dekoracji, obok centralnego wizerunku Flory, znalazły się także personifikacje czterech wiatrów.

Specjalistyczne badania dendrochronologiczne, przeprowadzone w kwietniu 2025 roku, pomogły rozstrzygnąć kwestię pochodzenia zabytku. Analiza próbek wykazała, że wykorzystane drewno pozyskano z relatywnie młodych drzew ściętych około 1760 roku w rejonie alpejskim. Wyniki badań potwierdziły więc późnobarokowe datowanie stropu i uprawdopodobniły jego północnowłoską proweniencję. Prawdopodobnie należał on do zakupów dokonanych przez Hochbergów we Włoszech, podobnie jak renesansowe kominki sprowadzone do zamku. Na pierwszy etap prac Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przeznaczył 200 tys. zł.

Renowacja, której łączny koszt wyniósł około 2 mln zł, objęła również pozłacane neobarokowe kinkiety, parkiet oraz stolarkę okienną i drzwiową.

Do wnętrza przeniesiono marmurowy kominek, znajdujący się wcześniej w Salonie Białym. Zabytek został poddany konserwacji i uzupełniony rekonstrukcją bogato dekorowanej nadstawy. Dzięki tym zabiegom Salon Włoski ponownie stał się spójnym, reprezentacyjnym wnętrzem, a nie jedynie zbiorem ocalałych elementów dawnego wyposażenia.

Marcin Pieszczyk

Dziennikarz, redaktor, krytyk, wykładowca. Obecnie redaktor naczelny “Spotkań z Zabytkami”. W przeszłości pracował m.in. w radiowej Dwójce i “Przekroju”. Był również szefem działu kultury w tygodniku “Wprost” oraz redaktorem naczelnym portalu culture.pl. Współautor scenariusza musicalu “Kajko i Kokosz. Szkoła latania”. Członek Komitetu Powązkowskiego.

Popularne

Wanda, co pokonała Niemca

Choć w Galicji język polski nie był zakazany, działały tu polskie szkoły i panowała jako taka swoboda, to większość krakowianek siedziała w domu i wybierała trzy litery „K”: Kuchnię, Kołyskę i Kościół. Kraków kształtował kobiety na posłuszne i konwencjonalne. Na szczęście zdarzały się i takie, które działały i robiły rzeczy wykraczające poza konwencje. To one interesowały mnie jako autorkę - o niezwykłych mieszkankach miasta opowiada Alicja Zioło, autorka dwóch książek z cyklu „Krakowianki”...

Świątynie ruchomych obrazów (część IV)

Kijów opowiada historię momentu, w którym kino osiągnęło pełnię swojej architektonicznej dojrzałości. Nie było już prowizorycznie zaadaptowaną salą ani kolejną przebudowaną kamienicą. Zaprojektowano je od podstaw jako nowoczesną świątynię filmu. Ba, wraz z sąsiadującym hotelem „Cracovia” miło być nawet czymś więcej: centrum festiwalowym z odpowiednią bazową noclegową.

Moda wkracza do muzeów

Na polskiej mapie tego zjawiska pojawiły się właśnie dwie wystawy, które warto czytać razem. „Nowa moda polska. Kronika głębokich uczuć” w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi próbuje podsumować pierwsze ćwierćwiecze rodzimej mody XXI wieku. Z kolei „Moda Polska w kolekcji Muzeum Narodowego w Krakowie” cofa nas do czasów państwowego przedsiębiorstwa, które w szarej rzeczywistości PRL-u produkowało sny o Paryżu. Pierwsza opowiada o nadmiarze i różnorodności tożsamości, druga zaś o elegancji projektowanej w warunkach niedoboru. Obie pokazują, że historia mody jest w istocie historią społeczeństwa...