Kraków – historyczny zespół miasta 

W Kraków wchodziłem wielokrotnie. Pierwszy raz nieświadomie, jako dziecko, zapamiętałem huk i dzwonienie tramwajów, które mnie przerażały, tak bardzo były obce. Potem były jakieś wycieczki, studia, pierwsze wynajęte mieszkanie, i to, co wydawało się niedosięgłe i dalekie, w pewnym sensie budzące zazdrość, raptem było na co dzień na wyciągnięcie ręki. Kraków nie stał się przez to nudny, przeciwnie, jego senność dostrzegają głównie kosmici z Warszawy..,

Architektura nowoczesna i inne zapomniane historie

Architektura nowoczesna budzi od dłuższego czasu coraz większe zainteresowanie nie tylko specjalistów. Wiele popularnonaukowych, ale też społecznych i oddolnych działań – spacerów, spotkań, wykładów, wystaw, a nawet akcji protestacyjnych i happeningów, zwróciło uwagę szerokiej grupy osób użytkujących miasto, na wartość dzieł architektury modernistycznej. Czy to, że nauczyliśmy się dostrzegać architekturę nowoczesną, sprawia jednak że umiemy też na nią patrzeć, mówić o niej i analizować?

Okręty z cegły i cementu na lądzie

Rok 1983 zaczął się w Gdyni od sztormów. Wiało przez prawie cały styczeń, w niektóre dni siła wiatru dochodziła do 12 stopni w skali Beauforta. Służby miejskie liczyły powalone drzewa i zerwane dachy, rybacy – straty (nie mogły wypływać kutry), port pracował z przerwami. Lato było upalne, straty liczyli zmęczeni suszą rolnicy. W listopadzie spadł śnieg, w święta pogoda była kapryśna. W grudniu marynarze przywieźli, nie licząc tego, czego nie zgłosili do oclenia, towary warte 84 milionów złotych: kawę, herbatę, czekoladę, dużo żywności, dżinsy, kożuchy, rajstopy, gumę do żucia i inne rzeczy. Szczęśliwie, bo w handlu trudności, z powodu braku masła popularna cukiernia Delicje wstrzymała zamówienia na torty...

Rycerze z PGR-u. Niezwykła historia średniowiecznych malowideł z Siedlęcina

We wspaniałym ratuszu Lwówka Śląskiego znajduje się fragment nagrobka, na którym średniowieczny warsztat wyrzeźbił leżące obok siebie postaci mężczyzny i dwornej damy. Bohaterowie tajemniczego dzieła popularnie zwani rycerzem i zakonnicą to w istocie prawdopodobnie książę Henryk I jaworski w towarzystwie żony – Agnieszki. I choć Henryk nie był najsłynniejszym z Piastów, to prawdopodobnie zostawił po sobie dzieło godne najświetniejszych monarchów. Powstałe na jego zlecenie polichromie są nie tylko unikatem na skalę kraju, ale nawet – jak twierdzą niektórzy – jedynym takim zabytkiem na świecie...