Ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej Pisakowej - w Bramie Floriańskiej. Kraków, 1 stycznie 200o r.
Fot. Wojciech Kryński / Forum
Artykuły

Matka Boska z Bramy

Z tego artykułu dowiesz się:
  • co w XIX wieku ocaliło Bramę Floriańską przed wyburzeniem
  • jakimi cudami zasłynęła Matka Boska z Bramy
  • kto jest właścicielem cudownego obrazu wiszącego w przejeździe wieży

– Na rynek kochani, na rynek! Za chwilę z wieży bazyliki Mariackiej popłyną dźwięki krakowskiego hejnału! – radosny głos wysokiego mężczyzny w czerwonym kapeluszu zachęcał grupę turystów. Dziesięcioosobowa gromadka szybkim krokiem maszerowała od strony Barbakanu. Przechodząc przez Bramę Floriańską starała się ominąć siostrę Zuzannę, która wymieniała kwiaty przy ołtarzu Matki Boskiej Piaskowej Opiekunki. Mężczyzna w kapeluszu nagle przystanął i z zaciekawieniem zaczął obserwować pracę kobiety. Po chwili podszedł do ołtarza, wyciągnął monetę i wrzucił do stojącej przed obrazem skarbony.

Fot. Radek Jaworski / Forum
Matka Boska z Bramy
Matka Boska Piaskowa na ołtarzu w Bramie Floriańskiej. Kraków, listopad 2025 r.

– To obraz Matki Boskiej Piaskowej Opiekunki. Wielokrotnie ochroniła ona Kraków i obdarzała cudownymi łaskami jego mieszkańców. A także przechodniów przekraczających tę bramę, jak wy dzisiaj

– delikatnie zagaiła rozmowę zakonnica.

– To naprawdę jest cudowny obraz? – zapytał z zainteresowaniem mężczyzna. Jego grupa dotarła już do Jamy Michalika, podążając w stronę Bazyliki Mariackiej. On jednak nie starał się ją dogonić, lecz nadal stał w mroku bramy. Siostra Zuzanna, od wielu lat dbająca o ołtarz i umieszczony w nim obraz, uśmiechnęła się i zaczęła snuć

Chronienie moralnością

– Stoi pan – rozpoczęła – w miejscu bardzo ważnym dla tego miasta. Kraków otoczono murem miejskim w XII wieku. W ten mur wkomponowano osiem bram. Pierwsze informacje o tej, w której teraz stoimy, można znaleźć w źródłach z 1307 roku. Jej zadaniem była obrona miasta od strony północnej, najbardziej zagrożonej najazdami. Nazywana była także Bramą Chwały (Porta Gloriae), gdyż od niej rozpoczyna się Droga Królewska (via regia), prowadząca na Wawel.

1. Fot. NAC
2. Fot. NAC
Matka Boska z Bramy
Brama Floriańska w Krakowie,1937 r.
Brama Floriańska. Kraków, lata 30. XX w.

Przez tę bramę, od wieków nazywaną Floriańską, wkraczali do miasta królowie, posłowie, dygnitarze. Przez nią wjeżdżali też kupcy podążający „bursztynowym szlakiem”. Przez nią przechodziły w końcu kondukty pogrzebowe.

Gdy w 1498 roku po drugiej stronie fosy otaczającej miasto wybudowano Barbakan, połączono z nim bramę obronnym korytarzem, nazywanym szyją.

Repr. Muzeum Narodowe w Krakowie,
Matka Boska z Bramy
Dawny Barbakan i jego położenie w stosunku do murów miejskich. Ilustracja z książki „Barbakan Bramy Floryańskiej: zabytek architektury końca 15 wieku i początku 16 w.”. Kraków, 1925 r.

W XIX wieku bramie aż dwukrotnie groziło wyburzenie. Pierwszy raz, gdy cesarz Franciszek II wydał decyzję o likwidacji murów miejskich w Krakowie. Wówczas senator Rzeczypospolitej Krakowskiej prof. Feliks Radwański uratował budowlę wykazując jej wartość historyczną oraz artystyczną. Do obrony zabytku użyto również niezwykle istotny argument „moralny” – którego autorstwo przypisuje się samemu Radwańskiemu bądź sędziemu pokoju okręgu II Janowi Librowskiemu – podkreślający, iż

wiatry nawiewające z północy do Krakowa będą tutejszym damom wychodzącym po nabożeństwie z kościoła Mariackiego „bezbożnie” unosić suknie…

Fot. Muzeum Krakowa
Matka Boska z Bramy
Wnętrze kaplicy w Bramie Floriańskiej

Po raz drugi, gdy pojawiły się koncepty zburzenia bramy, na ratunek pospieszył książę Władysław Czartoryski, tworząc w baszcie nad bramą rodową kaplicę. Kolejne zagrożenie rozbiórką pojawiło się już w XX wieku, gdy podjęto decyzję o rozbudowie linii tramwajowej z Rynku Głównego. Tramwaj mający przejeżdżać przez Bramę Floriańską niestety się w niej nie mieścił… Jednak i tym razem udało się zachować jej pierwotny kształt – rozwiązaniem okazało się pogłębienie podjazdu.

Fot. Muzeum Krakowa
Matka Boska z Bramy
Tramwaj konny pod Bramą Floriańską
Fot. NAC
Matka Boska z Bramy
Tramwaj typu SW1 (nr boczny 30), kursujący na linii “1” – pod Bramą Floriańską w Krakowie, luty 1929 r.

Być może to właśnie Matka Boska Piaskowa chroniła naszą bramę przed zniszczeniem – dodała zakonnica. – Patrzy z tego ołtarza na przechodzących już od kilkuset lat.

Obraz w przejściu jest późnobarokową kopią obrazu adorowanej przez aniołów Matki Boskiej na Piasku, którą można podziwiać w kościele oo. karmelitów przy ul. Karmelickiej, na terenie dawnej krakowskiej dzielnicy Piasek.

Fot. wikimedia commons
Matka Boska z Bramy
Wizerunek Matki Bożej Piaskowej w bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny „Na Piasku” w Krakowie

Przedstawia Matkę Boską trzymającą na ręku Dzieciątko, namalowaną w podobnej pozie jak Matka Boska Częstochowska. Nie jest to jednak wierne odwzorowanie oryginalnego obrazu, namalowanego ok. 1500 roku na ścianie klasztoru. Różni się od niego wieloma szczegółami. Pierwotnie, w roku 1694, wizerunek Maryi został umieszczony w galerii (korytarzu obronnym) łączącej bramę z Barbakanem. Ponad sto lat później, po przeprowadzeniu koniecznych zabiegów konserwatorskich, w roku 1835 uroczyście przeniesiony został do ołtarza wybudowanego w specjalnie wykutej wnęce w samej bramie.

Umieszczenie obrazu na miejskich murach miało strzec miasto i chronić je przed wrogami.

Opiekę nad obrazem od 1817 roku sprawowało Krakowskie Towarzystwo Dobroczynności. W opisach, zawartych na kartach starych kronik i w dokumentach, odnaleźć można liczne świadectwa członków miejskiej społeczności na temat cudownej pomocy Matki Boskiej, a także relacji o opiece, jaką otaczała Kraków. Przez ponad trzy stulecia wielu Krakowian oraz przybyszów przychodziło pod ołtarz, by modlić się przed cudownym obrazem, prosząc o łaski oraz opiekę.

Fot. Biblioteka Narodowa Polona
Matka Boska z Bramy
Kajetan Kielisiński, „Brama Floriańska w Krakowie”, grafika, 1834 r.

Strzelanie guzikiem

Z wizerunkiem Matki Bożej łączy się wiele legend, w których wspiera ona i ratuje miasto wraz z jego mieszkańcami. Najsłynniejsza z nich, odnotowana przez jezuitę ks. Alojzego Fridricha, związana jest z postacią Marcina Oracewicza. Mężczyzna ów nie tylko był członkiem Bractwa Kurkowego i doskonałym strzelcem, ale również pasamonikiem, czy rzemieślnikiem zajmującym się wyrobem artykułów pasmanteryjnych: pasów, galonów, frędzli, taśm, plecionych wisiorów, ozdobnych guzów, sznurów i pętli (zresztą w Krakowie do dziś istnieje należąca niegdyś do cechu Baszta Pasamoników). W czasie konfederacji barskiej w roku 1768 Oracewicz walczył w oddziale broniącym Kraków przed atakującymi go Rosjanami. W pewnej chwili zorientował się, że nie ma amunicji, a tym samym możliwości prowadzenia dalszej obrony miasta. Oderwał guz od swojego żupana, podszedł do obrazu i poprosiwszy Matkę Boską o pomoc – użył go jako naboju. Strzelił celnie, raniąc śmiertelnie generała dowodzącego nacierającymi wojskami. Pozbawieni dowództwa żołnierze odstąpili od ataku.

Repr. Muzeum Narodowe w Krakowie
Matka Boska z Bramy
Portret Marcina Oracewicza (artysta nieznany)

Legenda głosi, że zarówno obrońcom miasta, jak i atakującym miała ukazać się postać Matki Bożej. Objawiła się ona ponownie samemu Oracewiczowi, nakazując mu ucieczkę przed żądnymi zemsty żołnierzami wrogiej armii. Po kilku latach wrócił on do miasta, gdzie żył otoczony wielkim szacunkiem. Płytę upamiętniającą bohatera umieszczono w murze Barbakanu, gdzie można ją zobaczyć także dzisiaj.

Krakowskie Towarzystwo Dobroczynności opiekowało się obrazem do roku 1951 , kiedy to zostało zlikwidowane w efekcie politycznych decyzji podjętych przez władze komunistyczne.

Od tamtego czasu codzienną opiekę nad ołtarzem i obrazem sprawują siostry zakonne – Szarytki ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, mające swój dom przy ul. Warszawskiej w Krakowie.

Zapewne siostry zwyczajnie, jak każdego dnia, opiekowałyby się obrazem oraz ołtarzem a mieszkańcy przychodziliby się pomodlić i złożyć do skarbonki datek dla ubogich, gdyby nie pewien jesienny poranek 2020 roku. Tego dnia rozpoczęła się prawdziwie detektywistyczna historia, która ujawniła złożony problem prawny wiążący się z kwestiami własnościowymi zabytku.

Rzucanie butelką

Otóż 29 listopada 2020 roku mężczyzna w kryzysie bezdomności rzucił kamieniem i wybił szybę, którą dla bezpieczeństwa osłonięto wizerunek Matki Boskiej Piaskowej. Nieszczęśliwie, w efekcie dokonanego aktu wandalizmu, uszkodzeniu uległ także sam obraz. W toku prowadzonego postępowania policji udało się aresztować sprawcę. Okazało się, że tego samego dnia rzucił też szklaną butelką w inny obraz. Sprawca został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące.

Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie
Matka Boska z Bramy
Obraz Matki Boskiej Piaskowej z ołtarza w Bramie Floriańskiej z widocznym pęknięciem szyby zabezpieczającej płótno. Kraków, 2020 r.
Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie
Matka Boska z Bramy
Uszkodzony obraz Matki Boskiej Piaskowej z ołtarza w Bramie Floriańskiej. Kraków, 2020 r.

Zanim doszło do ogłoszenia przez sąd wyroku, koniecznym stało się ustalenie pokrzywdzonego w tym zdarzeniu – co oznaczało potrzebę wskazania prawnego właściciela zabytku.

Zgodnie z art. 5 ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami właściciel lub posiadacz zabytku, sprawując nad nim opiekę, powinien w pierwszym rzędzie zapewnić warunki do naukowego badania i dokumentowania zabytku, do prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych oraz zabezpieczenia i utrzymania zabytku wraz z jego otoczeniem w jak najlepszym stanie.

Równie ważne jest umożliwienie korzystania z zabytku w sposób zapewniający trwałe zachowanie jego wartości, a także popularyzowanie i upowszechnianie wiedzy o zabytku i jego znaczenia dla historii i kultury. W wypadku uszkodzenia lub zniszczenia właściciel lub posiadacz obiektu, mający do niego tytuł prawny, występuje jako pokrzywdzony w procesie sądowym.

Po czynie, jakiego dopuścił się mężczyzna uszkadzając obraz Matki Boskiej Piaskowej, okazało się, że nie można ustalić prawowitego właściciela tego zabytku.

Chcesz być na bieżąco z przeszłością?

Wkrótce po zdarzeniu pracownicy Bazyliki Mariackiej, od lat czuwający nad zapewnianiem ochrony wizerunkowi w Bramie Floriańskiej, zabezpieczyli go przed dalszymi uszkodzeniami montując nową, bezpieczną szybę. W dalszej kolejności zaplanowali też jego konserwację. Bazylika nie była jednak prawnym właścicielem obrazu. W tej sytuacji oczywistym wydawało się, iż sprawujące opiekę nad obrazem krakowskie Siostry Szarytki posiadają do tego prawne umocowanie. Ten trop także okazał się fałszywy.

W Krakowie rozpoczęto więc poszukiwania właściciela tego wyjątkowego obrazu, w które włączył się również Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

Przeprowadzone konsultacje i dyskusje z instytucjami samorządowymi Krakowie przyniosły pożądany efekt. W ich trakcie udało się ustalić, że Zarząd Budynków Komunalnych przekazał Bramę Floriańską wraz z przylegającymi murami na cele statutowe Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa. W 2007 roku stały się one częścią utworzonej przez muzeum trasy turystycznej Mury Obronne, w skład której wszedł także Barbakan. Jednak w akcie przekazywania muzeum w użytkowanie na określony czas obiektów nieruchomych nie wskazano zabytku ruchomego, jaki stanowi obraz. Tym samym w dalszym ciągu nie posiadał on prawnego właściciela lub posiadacza, zaś żadna z instytucji, do których zwracał się Wojewódki Urząd Ochrony Zabytków, nie była w stanie wskazać prawnego tytułu do niego. Racjonalnym rozwiązaniem tej dość skomplikowanej sytuacji stało się wszczęcie procedury zmierzającej do stwierdzenia zasiedzenia rzeczy ruchomej przez Bazylikę Mariacką, z racji wieloletniej rzeczywistej opieki nad zabytkiem ruchomym. Procedurę tę reguluje art. 174 par. 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny. Zgodnie z jego treścią posiadacz rzeczy ruchomej niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeśli posiada rzecz nieprzerwanie od trzech lat, jako posiadacz samoistny, czyli taki, który włada rzeczą jak właściciel…

Fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.pl
Matka Boska z Bramy
Barbakan i Brama Floriańska . Kraków, sierpień 2025 r.

Siostra Zuzanna uśmiechnęła się i zamilkła. Wzięła do ręki kolejny kwiat, powracając do przerwanej pracy, lecz mężczyzna w kapeluszu nie zamierzał zadowolić się wysłuchaną opowieścią. – Ależ siostro! To niesamowita historia! Takie poszukiwania w Krakowie?! Niech mnie siostra nie zostawia w niepewności. Jak to wszystko się skończyło? – Ależ wciąż jeszcze się nie skończyło – odpowiedziała siostra – Bazylika Mariacka zadeklarowała wolę wystąpienia o nadanie prawa zasiedzenia, by mieć prawny tytuł do obrazu. Natomiast Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków zadeklarował, że wówczas rozpocznie procedurę objęcia obrazu ochroną prawną…

Niestety nadal nie dysponujemy wiedzą, ile istniejących w kraju zabytków ruchomych znajduje się w podobnej sytuacji, jak obraz Matki Boskiej Piaskowej z krakowskiej Bramy Floriańskiej.

Fot. Wojciech Kryński / Forum
Matka Boska z Bramy
Ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej Pisakowej – w Bramie Floriańskiej. Kraków, 1 stycznia 2000 r.

Nie mamy świadomości, w jak wielu przypadkach powinny zostać podjęte działania normujące status prawny takich obiektów. Opisany splot wydarzeń doprowadził do szczęśliwego zakończenia. Czy jednak ma to oznaczać, że należy czekać na uszkodzenie lub zniszczenie kolejnych ruchomości lub nieruchomości, aby dopiero w toku wszczynanych post factum postępowań dowodowych z mozołem ustalać prawo własności?

Krakowski epizod pokazuje, iż wprawdzie z opóźnieniem i w przykrych okolicznościach towarzyszących inicjacji całego procesu udało się znaleźć i zastosować racjonalne rozwiązanie. Być może jest to nie tylko dobry przykład, ale także argument na rzecz rozpoczęcia działań inwentaryzacyjnych ruchomości, które są obecne w przestrzeni publicznej i prostowania luk prawnych.

Papierowa wersja magazynu „Spotkania z Zabytkami” ukazuje się jako kwartalnik. Zachęcamy do zakupu prenumeraty bądź aktualnego numeru!


Katarzyna Góralczyk

Ekspertka ds. bezpieczeństwa kultury, wykładowczyni na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie, dyrektorka Instytutu Bezpieczeństwa Dziedzictwa, członkini Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa.

Popularne

Świątynie ruchomych obrazów (część 1)

Kiedy pod koniec XIX wieku bracia Lumière po raz pierwszy wprawili fotografie w ruch, mało kto przypuszczał, że kino stanie się jedną z najważniejszych instytucji nowoczesnego miasta. W ciągu zaledwie kilku dekad sale projekcyjne wyrosły obok teatrów, dworców i domów towarowych na symbole nowoczesności. To tutaj po raz pierwszy oglądano odległe kraje, uczono się mody, poznawano nowe obyczaje, śledzono wielką historię i przeżywano pierwsze filmowe wzruszenia...