- dlaczego kościół w Ziębicach to budowla eksperymentalna
- dlaczego "Zwiastowanie z jednorożcem" jest wyjątkowym malowidłem we wnętrzu
- skąd trafił tu ołtarz główny
Na mapie Dolnego Śląska są miejsca, które potrafią zaskoczyć skalą swoich ambicji. Takie są właśnie Ziębice. Niewielkie dziś miasto, schowane nieco między Wrocławiem a Kotliną Kłodzką, przez wieki było przecież ważnym ośrodkiem księstwa ziębickiego, miejscem handlu, politycznych napięć i religijnych fundacji. A przede wszystkim – miastem budowanym z rozmachem.
Do dziś w sylwecie Ziębic dominuje monumentalna bryła kościoła św. Jerzego, która bardziej przypomina wielkomiejskie świątynie bogatych ośrodków niż farę prowincjonalnego miasta.
Nic dziwnego, że właśnie ten obiekt został w 2024 roku uznany za Pomnik historii. To tytuł będący jednym z najważniejszych wyróżnień dla zabytków w Polsce.
Świątynia w Ziębicach jest nie tylko imponującym przykładem śląskiego gotyku. To także opowieść o aspiracjach miasta, o artystycznych ambicjach fundatorów, o wielowiekowym nakładaniu się stylów, religijnych emocji i pamięci miejsca. A także o Dolnym Śląsku, który jak mało który region Europy zapisany jest warstwami historii.


Miasto na pograniczu wpływów
Historia Ziębic zaczyna się w cieniu wielkich średniowiecznych przemian.
Już samo położenie determinowało jego rozwój. Pogranicze nigdy nie jest przecież miejscem spokojnym, bo to przestrzeń wymiany, konfliktów, migracji i kulturowych przepływów.
W średniowieczu Ziębice stały się stolicą osobnego księstwa ziębickiego, rządzonego przez Piastów śląskich.
To właśnie książęcy status miasta miał ogromne znaczenie dla jego rozwoju urbanistycznego i architektonicznego. Powstały mury obronne, rozwijał się handel, a miejscowe elity inwestowały w reprezentacyjne budowle. W tym czasie Dolny Śląsk należał do najbogatszych i najbardziej zurbanizowanych części Europy Środkowej.
Gotyckie kościoły wyrastały tu niemal jak manifesty prestiżu lokalnych władców i miejscowych elit.
Losy miasta nie były jednak spokojne. Ziębice doświadczały pożarów, epidemii i wojen. Wielkie zniszczenia przyniosły choćby wojny husyckie, później wojna trzydziestoletnia. Przechodziły spod panowania Piastów do Korony Czeskiej, następnie Habsburgów, później Prus. Jak w soczewce skupia się tu historia całego Śląska, regionu nieustannie przesuwanego na politycznej szachownicy, ale jednocześnie budującego własną, niezwykle silną tożsamość kulturową.
I właśnie centrum tego świata od stuleci pozostaje kościół św. Jerzego, gotycka fara o ambicjach katedry.

Śląski gotyk
Dzisiejsza świątynia powstawała etapami od XIII wieku. Wcześniej kościół zapewne już tu istniał, jednak obecna budowla jest przede wszystkim dziełem późnego średniowiecza. To właśnie wtedy Ziębice przeżywały okres największego rozwoju gospodarczego i politycznego.
Świątynia została usytuowana w najwyższym punkcie starego miasta. Ten wybór nie był przypadkowy.
W średniowieczu kościół miał być nie tylko miejscem kultu, ale także dominantą symboliczną i przestrzenną, znakiem obecności Kościoła oraz potęgi fundatorów.

Do dziś monumentalna bryła świątyni wraz z wieżą dzwonnicy dominuje nad panoramą miasta. Właśnie ten widok należy do kluczowych wartości zabytku.
Najstarszą częścią jest wczesnogotycki, dwunawowy korpus powstały około lat 1265–1275. I właśnie tutaj kryje się największa wyjątkowość tej świątyni. Dwunawowy układ halowy tej skali należy do rozwiązań absolutnie unikatowych na Śląsku. Historycy architektury zwracają uwagę, że trudno znaleźć bezpośrednie analogie dla tej realizacji w XIII-wiecznej architekturze regionu.
W nawie środkowej sklepienia gwiaździste, w bocznych gwiaździste, sieciowe i krzyżowo-żebrowe.
To budowla eksperymentalna, powstająca w momencie przechodzenia od tradycji romańskiej do gotyku.
Widać to szczególnie w detalach, czyli uskokowych portalach, cięższych proporcjach części murów czy sposobie prowadzenia arkad. Kościół zachował więc ślady momentu, gdy średniowieczna architektura dopiero uczyła się gotyckiej lekkości.

W kolejnych stuleciach świątynia była rozbudowywana. W XIV wieku powstało nowe prezbiterium, bardziej strzeliste i zgodne z dojrzałym gotykiem. Od południa dobudowano tzw. nową zakrystię, wraz z lożą książęcą, później przekształconą w kaplicę św. Jerzego.
Szczególnie interesująca jest jednak kaplica Mariacka, ufundowana w latach 1420–1423 przez księcia Jana ziębickiego. To przestrzeń o niezwykle wysokiej klasie artystycznej, świadcząca o ambicjach lokalnego dworu książęcego.
Gotyckie sklepienia, detal architektoniczny i zachowane malowidła pokazują, że Ziębice nie były prowincjonalnym miasteczkiem odciętym od wielkich tendencji artystycznych epoki, lecz uczestniczyły w kulturze późnośredniowiecznego Śląska.

W drugiej połowie XV wieku wzniesiono monumentalną wieżę dzwonnicy. Co ciekawe: wolnostojącą. To rozwiązanie charakterystyczne dla części śląskich kościołów, ale tutaj dodatkowo wzmacniające teatralność całego założenia. Wieża działa niemal jak miejska latarnia, która wyznaczać ma kierunek dla wiernych. Widoczna z daleka, przypomina o dawnym znaczeniu miasta i jego książęcej przeszłości.
Wnętrze kościoła to prawdziwa podróż przez epoki. Zachowały się tu cenne średniowieczne ołtarze, gotyckie rzeźby i polichromie. Szczególne miejsce zajmuje słynny fresk przedstawiający „Zwiastowanie z jednorożcem”, motyw niezwykle rzadki i fascynujący ikonograficznie. W średniowiecznej symbolice te stworzenia był alegorią Chrystusa i czystości Maryi. To przykład sztuki, która nie tylko ilustrowała wydarzenia biblijne, ale kreowała rozbudowany system znaczeń, wymagający od wiernych umiejętności odczytywania symboli.

Obecnie kościół św. Jerzego jest trójnawową bazyliką gotycką z wyraźnie wyodrębnionym prezbiterium. Już sama jego skala robi ogromne wrażenie.
W bryle świątyni doskonale widać charakterystyczne cechy śląskiego gotyku ceglanego. Wertykalizm, ostrołukowe okna, przypory porządkujące elewacje i nadające rytm budowli, wysoka nawa główna – wszystko podporządkowane zostało idei monumentalności i światła. To architektura, która miała działać na emocje. Człowiek wchodzący do wnętrza miał poczuć się częścią większego porządku.
Jednocześnie kościół w Ziębicach zdradza silne związki z architekturą czeską. Nie powinno to dziwić, bo przez wieki region pozostawał przecież pod wpływem Pragi, jednego z najważniejszych ośrodków artystycznych Europy Środkowej. W detalach architektonicznych i rozwiązaniach przestrzennych można odnaleźć echo właśnie tej kultury artystycznej.
Świątynia była wielokrotnie przebudowywana i modernizowana. Po pożarach oraz wojennych zniszczeniach zmieniało się wyposażenie, dodawano kolejne elementy wystroju, pojawiały się barokowe fundacje. Dzięki temu kościół jest dziś fascynującym palimpsestem stylów, miejscem, gdzie gotyk spotyka się z barokową teatralnością, a średniowieczna surowość z nowożytną emocjonalnością.
Teatr wiary
Największe wrażenie świątynia robi jednak we wnętrzu.
To przestrzeń, która zachowała charakter monumentalnej fary miejskiej, ale jednocześnie została przez kolejne epoki nasycona bogatym programem artystycznym.
Wysokie filary i ostrołukowe arkady budują rytm wnętrza. Gotycka architektura prowadzi wzrok ku górze, porządkuje przestrzeń i nadaje jej ceremonialny charakter. Światło wpadające przez okna zmienia wnętrze w zależności od pory dnia. To jedna z najważniejszych cech gotyku: architektura nie jest statyczna, żyje wraz ze światłem.
Znaczenie ma barokowe wyposażenie kościoła. Po doświadczeniach reformacji i kontrreformacji świątynie na Śląsku często stawały się przestrzeniami manifestowania katolickiej tożsamości. Barok był językiem emocji i religijnego oddziaływania. W Ziębicach uwagę przyciągają monumentalne ołtarze, bogata snycerka i rozbudowany program ikonograficzny. To sztuka mająca działać na wyobraźnię wiernych. Dynamika rzeźb, teatralność kompozycji, złocenia odbijające światło – to wszystko podporządkowane zostało idei poruszenia odbiorcy.
Warto zwrócić uwagę na ołtarz główny, zakupiony w 1715 roku z kościoła pielgrzymkowego w Bardzie. Pochodzi z lat 1704-05, a przypisywany jest rzeźbiarzowi Anthonowi Jörgowi, działający w Kamieńcu Ząbkowickim oraz w Nysie. Zapomina się przy tym, że atrybucja ta pierwotnie była jedynie przypuszczeniem, a w literaturze pojawiały się w XX wieku sugestie dotyczące m.in. Sebastiana Artatscha, nyskiego rzeźbiarza pracującego głównie dla biskupa Franciszka Ludwika, lub artystę z kręgu Johanna Christopha Königa.

To monumentalna, dwukondygnacyjna kompozycja, w której pierwszorzędną rolę odgrywa plastyczne ukształtowanie skrzydeł rozdzielonych licznymi kolumnami. Niestety, przy okazji wtórnego montażu poważnie zaburzona została architektura nastawy, która zaprojektowana została do szerokiego prezbiterium bardzkiego kościoła, a nie zmieściła się w węższej świątyni w Ziębicach. Sytuacja wymusiła wyraźną dekompozycję pierwotnej formy.
Jako ciekawostkę warto dodać, że w kościele w Bardzie w ołtarz wmontowano płótna autorstwa Michaela Willmanna, zwanego „śląskim Rembrandta”, które pozostało w pierwotnym miejscu. Przypisywano mu nawet rysunek ołtarza, choć nie ma na to w źródłach przekonujących dowodów.
Warto – poza wspomnianym już freskiem z wyobrażeniem jednorożca i ołtarzem – zwrócić uwagę na epitafium Karola Podiebrada i jego żony Anny Żagańskiej, będące jednym z cenniejszych przykładów malarstwa renesansowego na Śląsku, a także manierystyczna ambona.
Kościół jest również ważnym sanktuarium Męki Pańskiej.
Kult pasyjny odgrywa tu istotną rolę, co znajduje odzwierciedlenie w wystroju oraz lokalnej tradycji religijnej. Takie miejsca przypominają, że dawne świątynie nie były jedynie obiektami architektury. Były przestrzeniami żywej religijności, emocji, lokalnych rytuałów i wspólnotowej pamięci.

Śląsk zapisany w detalach
Kościół św. Jerzego jest także niezwykle interesującym dokumentem historii regionu. Na Śląsku niemal każda epoka zostawiała swój ślad. Gotyckie mury spotykają się tu z barokowymi kaplicami, a także późniejszymi modernizacjami. To właśnie ta wielowarstwowość stanowi o wyjątkowości wielu śląskich zabytków.
W tym miejscu warto zwrócić uwagę na regotyzację przeprowadzoną pod koniec XIX wieku. Był to czas, gdy w całej Europie odkrywano średniowiecze na nowo. Restauratorzy często próbowali „oczyszczać” gotyckie budowle z późniejszych dodatków, przywracając im – w ich rozumieniu – pierwotny charakter. Dziś historycy sztuki patrzą na takie działania bardziej krytycznie, bo nierzadko prowadziły do usuwania cennych śladów kolejnych epok. W Ziębicach te działania również zmieniły charakter części wnętrz, ale paradoksalnie przyczyniła się do zachowania i wyeksponowania średniowiecznego rodowodu świątyni, a przy tym nie przekreśliła późniejszej historii. Jest to bowiem pierwszy (sic!) na Śląsku przykład konserwacji zabytku opartej o dokładną analizę historycznej formy budowli. To zachowane elementy decydowały bowiem o formie prowadzonych prac oraz technologii rekonstrukcji. Dziś to standard, wtedy to było zupełnie nowatorskie podejście. I tak np. portal północny w części zrekonstruowano kopiując zachowane fragmenty z oryginału, portal południowy z kolei stworzono jako jego wierną replikę, a fryz arkadowy z cegły, który wykańczał mury korpusu, wykreowano na nowo powtarzając wzór w odcinkach zachowanych nad sklepieniami kaplicy Mariackiej i kaplicy św. Jerzego.

Warto zwrócić uwagę choćby na detale architektoniczne i wyposażenie, które pokazują zmieniające się gusta artystyczne kolejnych epok. Średniowieczna dyscyplina formy współistnieje z późniejszym zamiłowaniem do dekoracyjności. Dzięki temu świątynia nie jest „zamrożonym” zabytkiem jednej epoki, ale organizmem rozwijającym się przez stulecia.
To również opowieść o lokalnych fundatorach – mieszczanach, duchownych i elitach regionu, którzy poprzez sztukę budowali swój prestiż. W dawnych kościołach niemal każdy element miał znaczenie społeczne. Kaplice, epitafia czy fundowane ołtarze były manifestacją pozycji i pamięci rodu.
Uznanie kościoła św. Jerzego w Ziębicach za Pomnik Historii jest docenieniem wyjątkowości obiektu rozumianej nie tylko jako wysoka klasa architektury gotyckiej, ale również doskonale zachowana wielowarstwowość historyczna i artystyczna.
To świątynia będąca świadectwem znaczenia średniowiecznych Ziębic, ale też historii całego regionu. Miejsce, w którym spotykają się wpływy czeskie, śląskie, habsburskie i pruskie. Kościół, który przetrwał polityczne zmiany, wojny i przesuwające się granice. A zarazem miejsce wciąż żywe. Bo największą siłą takich zabytków jest właśnie ciągłość. Nadal organizują przestrzeń miasta i pozostają ważnym punktem lokalnej tożsamości.
W epoce, w której coraz częściej mówi się o kryzysie pamięci i utracie lokalnych narracji, takie miejsca nabierają szczególnego znaczenia.
O kościele pw. św. Jerzego w Ziębicach czytaj też na portalu Zabytek.pl
Papierowa wersja magazynu „Spotkania z Zabytkami” ukazuje się jako kwartalnik. Zachęcamy do zakupu prenumeraty bądź aktualnego numeru!


