Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Pomniki Historii

Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ

Z tego artykułu dowiesz się:
  • kto chciał uczynić z zamku śląski Helikon
  • skąd nazwa tzw. Krzywych Sal
  • jakie plany mieli wobec budynku naziści

Gotycka twierdza, renesansowa rezydencja, barokowy pałac, neorenesansowa modernizacja i wreszcie modernistyczne interwencje XX wieku — Książ nie jest zamkiem „jednego stylu”. To budowla, która rosła warstwowo przez dopisywanie kolejnych rozdziałów do już istniejącej struktury.  Wszystkie te fazy są wciąż czytelne w murach, detalach i układzie przestrzennym. I właśnie to sprawiło, że

w 2025 roku wpisano zespół zamkowo-parkowy Książ w Wałbrzychu na listę Pomników historii.
Jako 133 . obiekt.
1. Fot. Robert Neumann / Forum
2. Fot. Robert Neumann / Forum
Zamek Książ. Wałbrzych, 2021 r.
Zamek Książ. Wałbrzych, 2021 r. Robert Neumann / Forum
Zamek Książ. Wałbrzych, 2021 r.

Na początek nieco historii. Historia Zamek Książ zaczyna się pod koniec XIII wieku, w czasach, gdy Śląsk był mozaiką księstw piastowskich, a polityczna mapa Europy Środkowej dopiero się krystalizowała. Fundatorem warowni był Bolko I Surowy, książę świdnicko-jaworski, jeden z najsprawniejszych polityków wśród śląskich Piastów. Budowa zamku miała charakter strategiczny. Warownia stanęła na wysokim, skalnym cyplu nad przełomem Pełcznicy, kontrolując ważne szlaki handlowe prowadzące z Czech w głąb Śląska.

Pierwotny Książ był typową twierdzą obronną: z bergfriedem, murem obwodowym i zwartą zabudową skupioną wokół dziedzińca.

Po śmierci Bolka I w 1301 roku zamek pozostał w rękach Piastów świdnicko-jaworskich. Wraz z wygaśnięciem tej linii w 1392 roku przeszedł pod panowanie Korony Czeskiej. Śląsk znalazł się wówczas w orbicie wpływów Luksemburgów, a później Jagiellonów.

W XV wieku Książ przeżył burzliwy okres. W czasie wojen husyckich został przejęty przez rycerskie załogi i jak wiele śląskich warowni zmieniał właścicieli. W drugiej połowie XV wieku znalazł się w rękach Georga von Steina, starosty króla węgierskiego Macieja Korwina. To właśnie wówczas zaczęto przekształcać zamek z czysto militarnej twierdzy w bardziej wygodną siedzibę rezydencjonalną. Rozbudowywano skrzydła mieszkalne, adaptowano wnętrza do nowych funkcji, choć obronny charakter budowli nadal był czytelny.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Plan Zamku Książ

Przełom nastąpił na początku XVI wieku. W 1509 roku Książ trafił w ręce rodu Hobergów (późniejszych Hochbergów).

Była to rodzina pochodzenia niemieckiego, która przybyła na Śląsk w XIII wieku w otoczeniu książąt piastowskich i stopniowo budowała swoją pozycję majątkową oraz polityczną. Formalne i trwałe przejęcie dóbr nastąpiło w 1605 roku, kiedy ród uzyskał od cesarza Rudolfa II Habsburga dziedziczne prawa do majątku książańskiego. Ten moment można uznać za symboliczny początek ponad czterystuletniego panowania Hochbergów w Książu. W kolejnych dekadach rodzina umacniała swoją pozycję: otrzymywała tytuły baronów, hrabiów, a w XIX wieku książąt.

Dla Hochbergów Książ nie był jedynie siedzibą. Był narzędziem legitymizacji władzy. Podkreślano związki z Piastami, akcentowano ciągłość historii miejsca, zachowywano relikty średniowieczne jako dowód „starożytności” rodu osiadłego na Śląsku.

Fot. Wikipedia.org / Domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ w 1738 roku, rycina rysunku Friedricha Bernharda Wernera

I to wszystko widać w architekturze tego miejsca. W XVIII wieku rozpoczęto barokową przebudowę, która nadała zamkowi formę reprezentacyjnego pałacu z monumentalną fasadą i dziedzińcem honorowym. W XIX wieku, wraz z rozwojem przemysłu i wzrostem majątku – szczególnie po przejęciu dóbr pszczyńskich – Hochbergowie należeli do najbogatszych arystokratów w Europie. Kulminacją ich potęgi był okres przełomu XIX i XX wieku, za panowania Jana Henryka XV. To wtedy Książ uzyskał ostateczny, neorenesansowy kostium architektoniczny, powstała monumentalna palmiarnia w Lubiechowie, rozbudowano stajnie i zaplecze gospodarcze. Rezydencja stała się sceną życia towarzyskiego europejskiej elity. Ale kres miał nadejść niedługo. Upadek przyszedł wraz z I wojną światową, kryzysem gospodarczym i zmianami politycznymi w Europie.

Fot. Biblioteka Narodowa Polona
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ na pocztówce z początków XX w.

W 1941 roku zamek został przejęty przez władze nazistowskie za długi, a ród Hochbergów utracił swoją siedzibę.
Po 1945 roku Książ znalazł się w granicach Polski i rozpoczął nowy rozdział swojej historii.

Rdzeń średniowieczny

Najstarsza część zamku skupia się wokół tzw. Czarnego Dziedzińca. Tu wciąż widoczne są mury o wątku kamienno-ceglanym, ostrołukowe portale i relikty pierwotnych podziałów przestrzennych. Bergfried, masywna wieża o kwadratowej podstawie w dolnych partiach i ośmiobocznej nadbudowie barokowej, pozostaje czytelnym znakiem obronnego charakteru budowli.

Fot. Zamek Książ, domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ, Czarny Dziedziniec

W partiach przyziemia zachowały się pomieszczenia o surowym, niemal klasztornym charakterze, którym charakter nadają kolebkowe sklepienia, wąskie otwory okienne, kamienne ościeża. To przestrzenie, które przez wieki pełniły funkcje gospodarcze, czyli spiżarnie, magazyny, zaplecze dworu. W ich murach widać naturalne „pęknięcia czasu”, czyli przemurowania, wtórne otwory, ślady po dawnych stropach.

Wyjątkowym miejscem tej części jest Sala Rycerska z XVI-wiecznym sklepieniem kolebkowym dekorowanym polichromią roślinną i kartuszami herbowymi. W XX wieku, podczas konserwacji, nadano jej charakter inspirowany angielskim ruchem Arts & Crafts, który nawoływał – w kontrze do rewolucji przemysłowej i maszynowego wytwarzania przedmiotów – do powrotu do rzemiosła i rękodzieła. To właśnie dlatego  tu zobaczymy dekoracyjną stolarkę i metalowymi balustradami. To przykład, jak konserwacja również staje się kolejną warstwą historii.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ, Sala Rycerska – Zbrojownia

Barokowy teatr władzy

Najbardziej spektakularna przemiana nastąpiła w pierwszej połowie XVIII wieku.

Wówczas średniowieczny zamek otrzymał od wschodu monumentalne skrzydło pałacowe z reprezentacyjną fasadą, portykiem arkadowym i jońskimi pilastrami wielkiego porządku.

Wnętrzem tej części rządzi oś symetrii. Z portyku prowadzą reprezentacyjne, trójbiegowe Schody Cesarskie z marmurowym popiersiem Konrada Ernsta Maximiliana von Hochberga. Ich balustrady, kamienne stopnie i proporcje klatki schodowej tworzą typową dla baroku dramaturgię wejścia, powolne „wprowadzanie” gościa w przestrzeń reprezentacyjną.

Centralnym punktem jest Sala Maksymiliana wysoka na dwie kondygnacje, z monumentalnymi oknami typu porte-fenêtre i balkonem wspartym na kompozytowych kolumnach. Zachowały się tu fragmenty barokowej sztukaterii, kominki o bogatej dekoracji oraz elementy programu ikonograficznego inspirowanego „Metamorfozami” Owidiusza. To świecki, humanistyczny program, rzadko spotykany w rezydencjach tej części Europy.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ, Sala Maksymiliana

W przyległych pomieszczeniach w amfiladzie – Salon Zielony, Biały (dawny Czerwony), Sala Metamorfoz, Salon Włoski – zachowały się oryginalne barokowe kominki, fragmenty sztukaterii, plafony malarskie (m.in. autorstwa Felixa Antona Schefflera) oraz rekonstruowane podłogi. Szczególną uwagę zwracają detale stolarki: profilowane opaski drzwiowe, supraporty, ozdobne zawiasy i zamki.

 Wszystkie cztery pomieszczenia należy czytać nie osobno, lecz jako część barokowej amfilady. Ich układ podporządkowany jest osiowości i dramaturgii ruchu. Przechodząc przez kolejne sale, gość doświadczał stopniowania reprezentacji od monumentalnej Sali Maksymiliana po bardziej kameralne, lecz wciąż wyrafinowane salony. To właśnie ta spójność programu – zarówno architektonicznego, jak i ikonograficznego – czyni skrzydło barokowe Książa jednym z najciekawszych przykładów świeckiej architektury rezydencjonalnej Śląska XVIII wieku. I najważniejsze jest jedno: mimo zniszczeń wojennych i przekształceń XX wieku, zachowały się tu autentyczne elementy XVIII-wiecznej substancji, jak kominki, sztukaterie, fragmenty malarstwa, układ przestrzenny. To nie jest dekoracyjna scenografia. To materialne świadectwo aspiracji rodu, który chciał uczynić z Książa śląski Helikon, siedzibę muz.

Fot. Zamek Książ, domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ, Salon Zielony (powyżej) i Salon Biały (z prawej)
Fot. Zamek Książ, domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ

Kolorowe komnaty

Salon Zielony należy do reprezentacyjnej amfilady skrzydła barokowego, flankującej Salę Maksymiliana. Jego obecna nazwa odnosi się do dominującej tonacji dekoracji ściennej i tkanin, jednak pierwotnie był on częścią przemyślanego, barokowego ciągu ceremonialnego – przestrzeni półoficjalnej, pośredniczącej między monumentalną salą paradną a bardziej kameralnymi salonami.

Pomieszczenie zachowało barokowy układ ścian z rytmicznie rozmieszczonymi otworami drzwiowymi ujętymi w profilowane, sztukatorskie obramienia. Nad drzwiami znajdują się supraporty – niegdyś malarskie, dziś w części rekonstruowane – wpisane w ornamentalne ramy o motywach rocaille’owych i roślinnych.

Sztukateria ścian i stropu operuje typowym dla śląskiego baroku repertuarem motywów: wicią akantową, kartuszami, asymetrycznymi wolutami. Ornament nie jest tu jednak nadmiernie ciężki – kompozycja pozostaje elegancka, o wyraźnie klasycyzującym rysie, charakterystycznym dla pierwszej połowy XVIII wieku.

Zachował się oryginalny barokowy kominek z kamiennym obramieniem o wyważonych proporcjach, z profilowanym gzymsem i subtelną dekoracją reliefową. Kominki w tej części zamku były nie tylko elementem użytkowym, ale i symbolicznym centrum kompozycji ściany.

Podłoga, restaurowana w XX wieku, nawiązuje do historycznego układu parkietów taflowych. To przykład świadomej konserwacji: nie rekonstrukcji „od zera”, lecz przywrócenia charakteru przestrzeni w oparciu o źródła.

Salon Zielony pełnił funkcję reprezentacyjnego salonu konwersacyjnego, miejsca spotkań i rozmów przed wejściem do głównej sali paradnej. Jego wystrój miał budować atmosferę wyrafinowanej elegancji, bez monumentalnej pompy.

Z kolei dzisiejszy Salon Biały, pierwotnie określany jako Czerwony, jest znakomitym przykładem zmienności gustów i funkcji wnętrza przy zachowaniu jego architektonicznego rdzenia. Pierwotna czerwona tonacja ścian – barwa władzy, splendoru i ceremonialności – podkreślała rangę pomieszczenia. Dzisiejsza biel wydobywa natomiast plastykę sztukaterii i światłocieniowy charakter reliefów.

Układ ścian jest symetryczny, z osiowym rozmieszczeniem kominka oraz odpowiadających mu luster lub supraport. Otwory okienne wysokie, proporcjonalne, zamknięte łukiem, doświetlają wnętrze miękkim światłem, które modeluje stiukową dekorację.

Sufit zdobią bogate sztukaterie oparte na kompozycji centralnego medalionu i narożnych spływów akantowych. Gurtowe podziały sklepienia nadają całości rytm i podkreślają reprezentacyjny charakter przestrzeni.

Z zachowanych elementów warto zwrócić także uwagę na barokowy kominek z dekoracyjnym obramieniem, fragmenty oryginalnych sztukaterii, rekonstruowane, lecz historyzujące podłogi, zachowane profilowane opaski drzwiowe.

To człowiek tworzy metamorfozy

Kolejna sala ma szczególne znaczenie ikonograficzne. Jej nazwa wiąże się z programem inspirowanym „Metamorfozami” Owidiusza, humanistycznym manifestem epoki baroku. W XVIII wieku Hochbergowie zdecydowali się na świecki, klasycyzujący program dekoracyjny, co w rezydencjach tej części Europy było rozwiązaniem ambitnym i wskazującym na dużą świadomość przemian. Motywy mitologiczne miały podkreślać erudycję właścicieli, ich aspiracje intelektualne i kulturowe.

Dekoracje malarskie i sztukatorskie (częściowo zachowane, częściowo restaurowane) operują motywami przemiany, ruchu i dynamiki, zgodnie z owidiuszowską metaforą świata w ciągłej transformacji. Całość wpisana została w salę z rytmicznym podziałem ścian pilastrami i osiową kompozycją kominka. Supraporty i ramy dekoracyjne tworzą wizualny dialog między malarstwem a architekturą.

Wnętrze to pełniło funkcję galerii portretowej, reprezentacyjnego miejsca będącego miejscem „rozpisania” z pomocą wizerunków na ścianie genealogii rodu. Połączenie portretów przodków z mitologicznym kontekstem budowało narrację o ciągłości i transformacji, o śląskiej arystokracji wpisanej w historię.

Z kolei Salon Włoski jest jednym z najbardziej wyrafinowanych artystycznie pomieszczeń w tej części zamku. Najważniejszym elementem jest drewniany strop z centralnym plafonem przedstawiającym Florę autorstwa Felixa Antona Schefflera. Kompozycja ta, utrzymana w duchu późnego baroku i rokoka, łączy lekkość dekoracyjności z klasycyzującą harmonią. Flora – personifikacja wiosny i odrodzenia – wpisuje się w program całej amfilady, opartym o świat natury, przemiany, mitologię i humanistyczną erudycję.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ, plafon w Salonie Włoskim

Ściany zdobią profilowane płyciny i dekoracyjne ramy, kominek ma bogatszy niż w innych salonach wykrój, z ornamentalnym naczółkiem i subtelną dekoracją reliefową.

Stolarka drzwiowa i obramienia okien zachowują klasycyzującą dyscyplinę. To wnętrze jest bardziej „włoskie” w sensie ideowym niż stylistycznym. Nawiązuje bowiem do tradycji renesansowych pałaców i kultury humanizmu.

Salon Włoski pełnił funkcję bardziej kameralną. Był przestrzenią spotkań o mniejszej randze ceremonialnej niż Sala Maksymiliana, lecz o wyższym stopniu artystycznej finezji.

Krzywe jest piękne

Od południa w XV wieku dobudowano tzw. Krzywe Sale. Ich nazwa pochodzi od dostosowania do załamania muru obwodowego. Sklepienia gotyckie zachowały pierwotną krzywiznę, a w późniejszych fazach dodano dekoracyjne loggie i tarasy wsparte na potężnych arkadach. W murach można odnaleźć relikty zdobień z barwnych kamyków — subtelne, niemal ornamentalne inkrustacje.

W tej części szczególnie wyraźnie widać, jak architektura reagowała na topografię, wpisując się w nieregularności terenu, z trudności czyniąc atut.

Na przełomie XIX i XX wieku, za czasów Jana Henryka XV, zamek zyskał nowe skrzydła w stylu neorenesansu północnego. Charakterystyczne są trójkondygnacyjne szczyty, mansardowe dachy z lukarnami, szachulcowe dobudówki i bogata artykulacja elewacji z użyciem czerwonego piaskowca.

To okres wprowadzania nowoczesnych instalacji: elektryfikacji, centralnego ogrzewania, kanalizacji. Zachowały się dokumenty projektowe i archiwalne fotografie dokumentujące te prace, co dziś okazuje się bezcennym materiałem badawczym.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ, Sala Krzywa II piętra (dawny gabinet księcia) – przed zniszczeniem przez Nazistów

Wnętrza prywatnych apartamentów zostały w znacznej części zniszczone w czasie II wojny światowej, jednak czytelny pozostaje układ funkcjonalny oraz fragmenty stolarki, portali i kominków. W niektórych salach przetrwały elementy dekoracyjne z początku XX wieku — boazerie, belkowane stropy z motywami florystycznymi, neostylowe detale inspirowane renesansem włoskim i północnym.

Stokrotka rozkwitła w Książu

Fot. Domena Publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Księżna Daisy von Pless

W tym miejscu trzeba wspomnieć najsłynniejszą mieszkankę tego miejsca. Bo niewiele jest osób tak wpisanych w historię murów Książa jak ona.

Daisy von Pless – z domu Mary Theresa Olivia Cornwallis-West – urodziła się w 1873 roku w arystokratycznej rodzinie brytyjskiej, wychowana w świecie edwardiańskich salonów, w 1891 roku poślubiła Jana Henryka XV Hochberga i przeniosła się na Śląsk. Miała raptem 19 lat.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Hans Heinrich XV Hochberg i Daisy von Pless, Oficjalne fotografie ślubne

Daisy („Stokrotka”) była kimś więcej niż „piękną księżną z Anglii”, uosobienie epoki edwardiańskiej. Jej pamiętniki – pisane z charakterystyczną autoironią i wrażliwością – pokazują kobietę świadomą swojej pozycji, ale też rozdwojoną między światem brytyjskiej arystokracji a pruskim ceremoniałem dworu. Książ w jej narracji jest miejscem zachwytu nad pejzażem, ale też przestrzenią naładowaną samotnością. To ona wprowadziła do otoczenia zamku angielską wrażliwość ogrodową, czyli subtelne kompozycje zieleni, zamiłowanie do naturalistycznych założeń, do kwiatowych rabat inspirowanych projektami Gertrude Jekyll. Tarasy i park zyskały wówczas rys bardziej intymny, mniej monumentalny, bliższy brytyjskiej estetyce „domu w krajobrazie”.

Jej działalność nie ograniczała się jednak do ogrodów. Daisy angażowała się w działalność charytatywną, czyli organizowała opiekę medyczną dla lokalnej ludności, wspierała działania na rzecz poprawy warunków życia górników w należących do Hochbergów dobrach, promowała śląskie koronki. W czasie I wojny światowej pracowała jako pielęgniarka, co w środowisku arystokratycznym było gestem nie tylko humanitarnym, ale i symbolicznym. Jej biografia przecina się z historią Europy z upadkiem monarchii, z przesunięciami granic, z dramatem obu wojen.

Fot. Zamek Książ, domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Ma Fantasie, przy Zamku Książ, lata 20. XX w

W wymiarze architektonicznym jej obecność pozostaje subtelna. Rustykalna chatka „Ma Fantaisie”, wzniesiona w lesie w 1907 roku, była próbą stworzenia prywatnej enklawy, miejsca ucieczki od reprezentacyjnego ciężaru zamku. Dziś zachowana w formie reliktów, jest niemal metaforą jej losu: romantyczna wizja zderzona z brutalnością historii.

Daisy współtworzyła wizerunek Książa jako rezydencji otwartej na świat.

Bywała w nim europejska elita, a jednocześnie dzięki niej zamek nie był wyłącznie symbolem feudalnej potęgi. Był także miejscem życia, emocji, osobistych dramatów. Jej małżeństwo z Janem Henrykiem XV zakończyło się separacją, a późniejsze lata spędziła w cieniu rodzinnych konfliktów i narastających problemów finansowych rodu.

Fot. Domnne domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Rodzina Hochberg von Pless podczas I wojny światowej. Od lewej: jedenastoletni wówczas Lexel, książę Hans Heinrich XV, księżna Daisy, szesnastoletni Hansel i sześcioletni Bolko (z przodu)

Latorośle słynnej „Stokrotki”

Losy synów Daisy von Pless i Jana Henryka XV Hochberga są jednym z bardziej złożonych i kontrowersyjnych wątków w historii rodu, ale są też odbicie złożoności wielkiej historii XX wieku. Najstarszy z nich, Hans Heinrich XVII (zwany w rodzinie „Hansemel”), po rozwodzie rodziców i w atmosferze politycznych napięć okresu międzywojennego znalazł się w trudnym położeniu. W latach trzydziestych związał się z reżimem nazistowskim, wstępując do NSDAP i pełniąc funkcje w strukturach administracyjnych III Rzeszy. Ten wybór do dziś budzi dyskusje – czy był wyrazem przekonań, koniunkturalizmu, czy próbą ratowania majątku w realiach państwa totalitarnego.

Dla wizerunku rodu, a zwłaszcza dla samej Daisy, która otwarcie krytykowała hitleryzm, była to sytuacja bolesna i symbolicznie dramatyczna.

Drugi z synów Daisy, Aleksander Hochberg, pozostaje postacią otoczoną aurą obyczajowej dwuznaczności. Pojawiają się wzmianki o jego homoseksualizmie, co w realiach arystokratycznych i konserwatywnych kręgów pierwszej połowy XX wieku było tematem skrzętnie przemilczanym. Wiadomo, że planowano nawet jego małżeństwo z rumuńską księżniczką – związek ten miał wzmocnić prestiż rodu i scementować międzynarodowe alianse arystokratyczne. Do ślubu jednak nie doszło. Według przekazów przyczyną miały być krążące w europejskich salonach plotki dotyczące orientacji Aleksandra, które podważyły wiarygodność projektu matrymonialnego. W czasach nazistowskich, gdy homoseksualność była penalizowana i brutalnie ścigana,

„Lexel” – jak nazywano go w rodzinie – udał się do… Polski, choć ponoć wcześniej miał na koncie flirt z nazistami. Przyjął nowe obywatelstwo (by móc objąć pszczyński majątek), później nawet wstąpił do Sił Polskich na Zachodzie.

Brał udział w walkach na Bliskim Wschodzie i we Włoszech, m.in. pod Monte Cassino, dosłużył się stopnia podporucznika wojska polskiego. Przez pewien czas był w osobistej ochronie gen. Władysława Sikorskiego.

Wizerunek Aleksandra jako outsidera, funkcjonującego obok głównej linii rodowej ambicji i konfliktów, wpisuje się w szerszą opowieść o rozpadzie dawnego świata arystokracji, świata, w którym prywatne dramaty musiały ustępować miejsca publicznej reprezentacji. Nawet końcówka jego życia, z mieszkanie na wyspie wraz ze swoim partnerem, jest opowieścią o tym, jak bardzo zmienił się świat.

Najmłodszy syn Daisy, Bolko Hochberg, stał się z kolei bohaterem jednej z najbardziej sensacyjnych legend rodzinnych. Wokół jego biografii narosły opowieści o romansie z macochą (drugą zoną Jana Henryka XV), Klotyldą de Silva y Gonzales de Candomo. Po jej rozwodzie z głową rodu za zonę poją ją właśnie Bolko. Jako obywatel polski został aresztowany przez Gestapo. Zmarł niedługo po uwolnieniu w 1936 roku.

Motyw romansu z macochą został przetworzony i spopularyzowany w filmie „Magnat” Filipa Bajona, luźno inspirowanym dziejami rodu Hochbergów (w filmie von Teussów). Bajon, operując konwencją rodzinnej sagi, wydobył z historii Książa elementy namiętności, konfliktów i dekadencji, nadając im wymiar niemal operowy. Choć ekranowa fabuła nie jest wiernym zapisem faktów, pokazuje, jak

biografie synów Daisy stały się częścią większej narracji o upadku arystokratycznego świata, w którym prywatne relacje splatały się z polityką, pieniędzmi i społecznym oczekiwaniem, ale też jak stare rody arystokratyczne przestały nadążać na dynamiką współczesnego im świata.

Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Hans Heinrich XVII
Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Aleksander Hochberg
Fot. domena publiczna
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Bolko Hochberg

W cieniu III Rzeszy

Jednym z najbardziej dramatycznych rozdziałów w historii Zamek Książ są lata 1943
1945 , kiedy rezydencja Hochbergów została przejęta przez państwo nazistowskie i włączona w gigantyczny projekt budowlany o kryptonimie „Riese” – „Olbrzym”.

Proces ten był konsekwencją wcześniejszego osłabienia pozycji rodu. Po śmierci Jana Henryka XV w 1938 roku i w obliczu narastających problemów finansowych oraz napięć politycznych majątek znalazł się pod presją władz III Rzeszy. Ostatecznie w 1941 roku zamek został przejęty przez państwo niemieckie, co w praktyce oznaczało konfiskatę i utratę kontroli nad nim przez rodzinę.

Decyzja o przekształceniu Książa zapadła w 1943 roku. Monumentalny obiekt, położony wśród lasów, o naturalnie obronnym usytuowaniu, uznano za miejsce nadające się do realizacji strategicznych planów wojennych. Historycy do dziś dyskutują, jaka miała być jego ostateczna funkcja. W literaturze

pojawiają się hipotezy o planowanej nowej kwaterze głównej Adolfa Hitlera, o reprezentacyjnej siedzibie władz III Rzeszy na Dolnym Śląsku, o części większego, podziemnego systemu dowodzenia i zaplecza przemysłowego

lub o włączeniu w sieć podziemnych kompleksów drążonych w ramach projektu „Riese”, które miały zabezpieczyć administrację i produkcję zbrojeniową przed alianckimi nalotami.

Rozpoczęto intensywne prace budowlane prowadzone przez Organizację Todt. W skałach pod zamkiem wydrążono rozległy system tuneli i komór, których łączna długość sięga kilkuset metrów. Powstały korytarze, szyby i pomieszczenia techniczne, projektowano połączenia z planowaną infrastrukturą kolejową. Prace te wykonywali więźniowie obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen oraz jego podobozów, zmuszani do pracy w skrajnie trudnych warunkach.

1. Fot. domena publiczna
2. Fot. domena publiczna
Zamek Książ, Salon Zielony przed II wojną
Zamek Książ, Salon Zielony po 1945 r.
Zamek Książ, Salon Zielony: przed wojną (slajd pierwszy) i po 1945 r. (slajd drugi)

Równolegle przystąpiono do ingerencji w historyczną substancję zamku. Aby dostosować obiekt do nowych funkcji, rozebrano część stropów i ścian działowych, wprowadzono żelbetowe konstrukcje wzmacniające, usunięto elementy wyposażenia i dekoracji uznane za zbędne. Szczególnie dotkliwe straty poniosły reprezentacyjne wnętrza skrzydła barokowego. Sala Konrada została pozbawiona swojego wystroju, zniszczono fragmenty sztukaterii i dekoracji, a gotyckie sklepienia w tzw. Salach Krzywych uległy uszkodzeniom. Wielka Sala Balowa została pozbawiona pierwotnego wystroju, a wnętrza przygotowywano pod nowe, uproszczone aranżacje zgodne z estetyką monumentalnego stylu III Rzeszy.

Zamek przestał być arystokratyczną rezydencją, a stał się placem budowy podporządkowanym logice totalitarnego państwa.

Zachowana korespondencja konserwatora zabytków prowincji dolnośląskiej świadczy o próbach ograniczenia skali zniszczeń, jednak w realiach wojny jego wpływ na decyzje władz był znikomy. W 1945 roku, wraz ze zbliżaniem się frontu, prace zostały przerwane. Projekt nigdy nie został ukończony ani w pełni wyposażony. Pozostały niedokończone podziemia, zniszczone wnętrza i wyprute instalacje.

Po wejściu Armii Czerwonej zamek doświadczył kolejnej fali grabieży i dewastacji. Wyposażenie, które przetrwało okres nazistowski, w dużej mierze zostało rozproszone.

Fot. Biblioteka Narodowa Polona
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Schloss Fürstenstein – „Zamek piastowski w Książnie”, spolszczona przedwojenna pocztówka

W efekcie Książ wyszedł z wojny okaleczony, lecz nie zniszczony w stopniu uniemożliwiającym dalsze istnienie. Paradoksalnie podziemia i żelbetowe ingerencje stały się trwałym śladem XX wieku, materialnym świadectwem czasu, w którym architektura została podporządkowana ideologii i militarnej strategii.

Dziś te wojenne przekształcenia nie są już jedynie sensacyjnym epizodem. Stanowią integralną część opowieści o zamku – opowieści o miejscu, które przez siedem stuleci adaptowało się do zmieniających się realiów politycznych, lecz nigdy nie utraciło swojej tożsamości. Właśnie ta ciągłość, nawet naznaczona dramatem, czyni Książ przestrzenią pamięci równie ważną, jak jego barokowe sale i romantyczne tarasy.

Fot. Jacek Zych / Forum
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Podziemia pod Zamkiem Książ od lat 70. XX w. użytkowane przez PAN (Obserwatorium Geofizyczne oraz Instytut Badan Kosmicznych)

Krajobraz jako uzupełnienie architektury

Jednym z najlepiej zachowanych zespołów artystycznych jest dziedziniec honorowy z barokowym zespołem rzeźb. Balustrady, lwy, figury mitologiczne (Apollo, Artemida, personifikacje cnót i żywiołów) tworzą program ikonograficzny o ambicjach niemal pałacu królewskiego. Rzeźby te, wpisane do rejestru jako osobny zespół, stanowią dziś unikatowy przykład świeckiej rzeźby rezydencjonalnej na Śląsku.

Nie sposób mówić o architekturze Książa bez tarasów ogrodowych. Wielopoziomowe, wykute w skale, z kamiennymi balustradami i osiowymi schodami, tworzą południową scenę zamku. Z nich otwierają się widoki na przełomy Pełcznicy i leśne zbocza.

Romantyczny park krajobrazowy, kształtowany od końca XVIII wieku, łączy naturalne formacje skalne z komponowanymi osiami widokowymi, mostkami i ruiną Starego Książa. To klasyczny przykład sentymentalnej estetyki, w której natura jest partnerem architektury.

Do zespołu należy także monumentalna Palmiarnia w Lubiechowie. To modernistyczna konstrukcja stalowo-szklana z początku XX wieku. Zachowała oryginalny układ szklarni, budynek kotłowni oraz detale techniczne świadczące o wysokim poziomie inżynierii epoki.

Wartością kluczową jest autentyczność. Książ nie jest XIX-wieczną rekonstrukcją średniowiecza. To obiekt, który rzeczywiście rozwijał się przez siedem stuleci, a kolejne fazy nie maskowały poprzednich. Nawet ingerencje z okresu nazistowskiego — podziemne korytarze, żelbetowe wzmocnienia — stały się częścią materialnej historii miejsca.

Fot. Wojciech Wójcik / Forum
Wałbrzych – zespół zamkowo-parkowy Książ
Zamek Książ

W tym sensie Książ jest modelowym przykładem zabytku jako organizmu żywego. Nie zamrożonego w jednej epoce, lecz zachowującego ciągłość funkcji i formy. Wciąż odkrywane są rozmaite nowe informacje na temat historii miejsca, dzięki czemu udaje się dokładać kolejne klocki architektonicznej prawy, budującej to miejsce, jak choćby powrót z magazynów Pałacu w Rogalinie XVIII-wiecznych witryn hrabiego Konrada Ernsta Maksymiliana będących fragmentem wyposażenia jego Kunstkamery, o czym pisaliśmy już na łamach „Spotkań z Zabytkami”. Inne obiekty – jak strop znajdujący się dziś w Zamku w Wiśniczu – wciąż jeszcze do Książa nie wróciły.

Niemniej to właśnie ta czytelność warstw, integralność zespołu i skala założenia stanowią najmocniejsze uzasadnienie jego rangi jako Pomnika Historii.


Malwina Górecka

Specjalistka ds. promocji szkolnictwa w kraju i zagranicą, dokumentalistka, scenarzystka i producentka filmowa. W swojej karierze zajmowała się promocją osiągnięć polskiej nauki i nowoczesnych technologii, ale także zagadnieniami feminizmu, równości czy historią kinematografii.

Popularne

Ostatnia urodzona w Książu

Puszczając wodze fantazji można by powiedzieć, że jest tu od zawsze. A tak naprawdę jest tu po prostu najdłużej. Pamięta idylliczny świat ostatnich książąt pszczyńskich w zamku Książ, pierwszych turystów, okrucieństwo i zniszczenia wojenne czy Dziki Zachód, jak mówi się nieraz o powojennym osadnictwie na Dolnym Śląsku. Zapytana o wydarzenia z przeszłości potrafi precyzyjnie przywołać konkretny dzień, pogodę czy wypowiedziane słowa ich uczestników...

Heretycy na wulkanie

Od czasów wczesnego średniowiecza religia chrześcijańska niepodważalnie wyznaczała zasady współżycia społecznego, oficjalnej polityki państwowej, prawa, kultury i sztuki w Europie. Aż pewnego dnia, na przełomie października i listopada 1517 roku, mnich-filozof Marcin Luter, oburzony skalą skorumpowania i upadku moralnego kleru, postanowił przybić na drzwiach kościoła Wszystkich Świętych w Wittenberdze aż 95 swoich pomysłów, jak tę sytuację uzdrowić. A może wysłał je listem, dokładnie 31 października tegoż roku, arcybiskupowi Moguncji, Albertowi z Brandenburgii?