„Społeczność domaga się nowych pięknych wzorów” – pisała Wanda Telakowska, caryca powojennego wzornictwa, w 1956 roku, a to przesłanie okazuje się aktualne również dziś, siedemdziesiąt lat później. Rozstrzygnięcie trzeciej edycji konkursu Kunszt być może da zadość vox populi. Przed nami prawdziwe święto kreatywności i młodego polskiego dizajnu...
Wystawa Łukasz Stokłosa działa jak wirus, zarażając współczesnością – świadomie i z premedytacją – Zamek Królewski w Warszawie. Wnika w historyczne wnętrza, ale ich nie kolonizuje. Ujawnia napięcie, pokazuje, że to miejsce żyje dziś w trybie rekonstrukcji, pamięci i nieustannego...
Karol Poznański (1859–1928), na którego zlecenie powstał łódzki pałac, podobnie jak florenccy mecenasi renesansu nie był arystokratą, tylko członkiem rodziny, która sama doszła do majątku. Bajeczna fortuna zgromadzona przez jego ojca – słynnego „króla bawełny”, Izraela Poznańskiego – miała świeżą metrykę. Poznańscy, jak przystało na rodzinę nouveau riche, akcentowali swoje możliwości, kontakty i horyzonty, budując w ten sposób status nowej arystokracji – nie urodzenia, lecz pieniądza. Mogli pozwolić sobie na wszystko i wcale tego nie ukrywali...
Determinacja artystek dawnych epok do dzisiaj imponuje i inspiruje. Wystarczy sobie wyobrazić, z czym się zmagały w czasach, gdy malowanie niewinnych obrazów w plenerze narażało na szwank jej dobre imię – opowiada Sylwia Zientek, autorka książki „Tylko one. Polska sztuka bez mężczyzn”...
Wystawa „Ukryte znaczenia” w poznańskim Muzeum Narodowym opowiada o motywie wnętrz w sztuce polskiej od XIX do XXI wieku. Jest to opowieść o dwóch stuleciach malarstwa, a także o zmianach społecznych i kulturowych, do których doszło w tym czasie...
Dr Magdalena Ławicka, kierowniczka Działu Architektury XIX i XX wieku Muzeum Architektury we Wrocławiu, zdradza, jakie tajemnice skrywa kolekcja witraży tej instytucji...
„Madonna Różańcowa adorowana przez kartuzów” Francisco de Zurbarána to klejnot kolekcji malarstwa hiszpańskiego w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Przyciąga wzrok wielkością, żywymi kolorami i połyskującą złotą ramą. Nie jest to jednak oryginalna oprawa obrazu. Co więcej, malowidło nie zostało zakomponowane, by oglądać je z bliska. Jego przeznaczeniem nie były bowiem ściany jakiejkolwiek galerii, chociaż zdobił w swojej historii kilka, i to znakomitych. Pierwotnie obraz był częścią ogromnego retablo – wielkiej nastawy ołtarzowej, zamykającej prezbiterium w należącym do zakonu kartuzów kościele Nuestra Señora de la Defensión w andaluzyjskim miasteczku Jerez de la Frontera niedaleko Kadyksu...
Katarzyna Wąs i Leszek Wąs, czyli doradczyni w dziedzinie zakupu dzieł sztuki oraz marszand i kolekcjoner, a prywatnie córka z ojcem, w naszej stałej rubryce „NieWĄSkie spojrzenie” rozmawiają o obiektach dostępnych na aukcjach, ich historii i wartości. Tym razem dyskutują o sztuce zakopiańskiej, nie szczędząc przy tym krytycznych uwag...
Architekt, grafik, malarz, projektant wnętrz, podróżnik, dziennikarz i żołnierz – trudno w jednym słowie zawrzeć całe życie Mariana Walentynowicza, twórcy pierwszych polskich reklam komiksowych...
Sztuka to nie tylko przyjemność dla oka. Z obrazami i ich twórcami warto rozmawiać. Każdy taki dialog może zamienić się w bliskie spotkanie i rozmowę bez końca. Nowa edycja książki Grażyny Bastek „Rozmowy obrazów”, wydana przez PWN, liczy ponad 700 stron, a przecież wydaje się dopiero początkiem odkrywania wspólnych tematów...
Z Janem Michalskim spotykam się w obecnej siedzibie galerii Zderzak przy Alejach w Krakowie. Wspinam się na drugie piętro wspominając dawny lokal Zderzaka przy ul. Floriańskiej mieszczący się na ostatnim piętrze kamienicy w sąsiedztwie kościoła Mariackiego. Inwentaryzacja i opis kolekcji były moją pierwszą pracą po studiach. Jako młoda adeptka historii sztuki ukierunkowana na sztukę średniowiecza miałam wkroczyć w wydawało mi się wówczas zupełnie obcy obszar sztuki współczesnej. Nie zdawałam sobie wówczas sprawy, że kolekcja Zderzaka ma dużo więcej wspólnego z mediewistyczną metafizyką, a jej właściciele - Marta Tarabuła i Jan Michalski - traktują sztukę dawną z pietyzmem...
„Magia portretu” w Muzeum Powiatowym w Nysie to nie tylko podróż przez blisko trzy stulecia sztuki przedstawiania twarzy, lecz także opowieść o tym, że wizerunek jest walutą kultury. Dziś inwestujemy w selfie na portalach społecznościowych i randkowych, kiedyś inwestowano w olej, pastel lub rycinę. Zmieniła się technika, ale nie potrzeba. Nysa przypomina, że choć wydaje nam się, że nastała era obrazów, to tak naprawdę żyjemy tylko w jej kontynuacji. I choć zmieniło się wszystko, to tak naprawdę nie zmieniło się nic...