sztuka

Zabrakło majstersztyku

Rzemiosło wróciło do łask. Widać to po tłumach na kursach ceramiki czy haftu. W muzealnictwie trwa z kolei moda na średniowiecze i nowożytność opowiadane od strony codzienności: pracy, jedzenia, ciała, handlu i przedmiotów. W tej sytuacji wystawa „Kunszt i fach. Kraków rzemieślników” w Muzeum Krakowa powinna trafić dość celnie w oczekiwania. Tymczasem to wystawa bez wątpienia fachowa, ale...

Świat zamknięty w zielniku

Wystawa „Świat jak zielnik. Natura w sztuce od XVII do XXI wieku” w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu opowiada o zachwycie człowieka przyrodą, potrzebie poznania i klasyfikowania, ale również o przemocy wpisanej w gest zbierania, porządkowania oraz podporządkowywania natury. To...

Bezoary: przez żołądek do sztuki

W średniowieczu oraz wczesnej nowożytności bezoary i rzekome rogi jednorożca (o których mowa będzie w kolejnym numerze kwartalnika „Spotkania z Zabytkami”) uchodziły za cudowne panacea, lekarstwa na wiele chorób. Poprzedzał je teriak, antidotum wynalezione przez nadwornego medyka cesarza Nerona. Należały do najbardziej znanych i cenionych leków aż po XVIII wiek. Zamorscy kupcy i aptekarze zbijali na nich fortuny...

Axentowicz odnalazł się w Gorlicach

Co Teodor Axentowicz miał za życia wspólnego z Gorlicami? Prawdopodobnie nic. Na szczęście jednak to tam trafiła cała spuścizna po tym wyrafinowanym, wziętym portreciście kobiet, pierwszym profesorze zreformowanej Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie, „światowcu” w małopolskim światku artystycznym pierwszych dekad...

Oblicza Czapskiego

Był malarzem, pisarzem, diarystą, krytykiem sztuki i świadkiem historii. Wystawa „Oblicza Czapskiego” w Muzeum Narodowym w Krakowie na pierwszym planie stawia artystę patrzącego, rysującego i malującego. Tytułowe „oblicza” odnoszą się także do niejednorodności jego malarstwa, która już przed wojną zwracała...

Świątynie ruchomych obrazów (część IV)

Kijów opowiada historię momentu, w którym kino osiągnęło pełnię swojej architektonicznej dojrzałości. Nie było już prowizorycznie zaadaptowaną salą ani kolejną przebudowaną kamienicą. Zaprojektowano je od podstaw jako nowoczesną świątynię filmu. Ba, wraz z sąsiadującym hotelem „Cracovia” miło być nawet czymś więcej: centrum festiwalowym z odpowiednią bazową noclegową.

Plamy koloru przestały udawać świat

Pierwszy obraz – namalowany na desce - wyznaczający ten kierunek przypomina bardziej próbkę koloru albo notatkę sporządzoną na marginesie wielkiego malarstwa. Jesienią 1888 roku Paul Sérusier przebywał w bretońskim Pont-Aven, gdzie spotkał Paula Gauguina. Pod jego kierunkiem namalował krajobraz w okolicy zwanej Bois d’Amour. Gauguin miał mu wówczas udzielać instrukcji, które dziś brzmią jak zaklęcie rzucone na sztukę XX wieku: jeśli widzisz drzewo jako zielone, użyj najczystszej zieleni; jeśli cień wydaje ci się niebieski, nie wahaj się położyć najmocniejszego błękitu. Nie chodzi bowiem o kopiowanie natury, ale malowanie jej odczucie...