Modowa godzina W
Fot. mat. prasowe
Galerie

Modowa godzina w

Wystawa „Splot. Czy sukienka może być mundurem? O tym, jak wojna zmieniła strój Warszawiaków” w Muzeum Powstania Warszawskiego pokazuje blisko sto obiektów opowiadających historię okupowanej stolicy z perspektywy ubioru – od przedwojennej elegancji, widywanej na ulicach Warszawy w czasach okupacji, po powstańczą codzienność.

Wśród eksponatów znalazła się m.in. niebieska sukienka komunijna, przypominająca, że przed wojną dziewczynki często przystępowały do Pierwszej Komunii Świętej właśnie w błękicie, kolorze maryjnym, zanim upowszechniła się biała symbolika. Obok niej oglądać można przerabiane przedwojenne suknie, bluzki uszyte z czasz spadochronów, wojskowe kurtki, charakterystyczne „panterki”, bryczesy. Obok prowizorycznych sandałów wykonanych z korka i sznurka są i historie pantofli ze słynnej przedwojennej pracowni szewskiej Lucjana Leszczyńskiego, którego wyroby były tak znane i cenione, że nosiły je zarówno Hanka Ordonówna, jak i japońska księżniczka Kikuko, zamawiająca u polskiego rzemieślnika buty robione na miarę. Nie zabrakło też skórzanych oficerek. Oczywiście są i powstańcze opaski, które zamieniały cywilny strój w znak przynależności i oporu.

Całość składa się w opowieść o modzie, która w czasie wojny przestała być wyłącznie kwestią estetyki – stała się świadectwem zaradności, godności i cichego sprzeciwu wobec okupanta.

Papierowa wersja magazynu „Spotkania z Zabytkami” ukazuje się jako kwartalnik. Zachęcamy do zakupu prenumeraty bądź aktualnego numeru!


Marcin Pieszczyk

Dziennikarz, redaktor, krytyk, wykładowca. Obecnie redaktor naczelny “Spotkań z Zabytkami”. W przeszłości pracował m.in. w radiowej Dwójce i “Przekroju”. Był również szefem działu kultury w tygodniku “Wprost” oraz redaktorem naczelnym portalu culture.pl. Współautor scenariusza musicalu “Kajko i Kokosz. Szkoła latania”. Członek Komitetu Powązkowskiego.

Popularne

Świątynie ruchomych obrazów (część 1)

Kiedy pod koniec XIX wieku bracia Lumière po raz pierwszy wprawili fotografie w ruch, mało kto przypuszczał, że kino stanie się jedną z najważniejszych instytucji nowoczesnego miasta. W ciągu zaledwie kilku dekad sale projekcyjne wyrosły obok teatrów, dworców i domów towarowych na symbole nowoczesności. To tutaj po raz pierwszy oglądano odległe kraje, uczono się mody, poznawano nowe obyczaje, śledzono wielką historię i przeżywano pierwsze filmowe wzruszenia...