Topienie Marzanny to polski zwyczaj, który ma wyznaczać zakończenie zimy i nadejście wiosny. Marzanna jest w ludowej kulturze uosobieniem nie tylko pory roku pełnej śniegu i mrozów, ale także złych mocy, które trzeba przegonić, aby przyroda powróciła do życia. Zwyczaj ten, zakorzeniony w obrzędach ofiarnych, miał zapewnić urodzaj w nadchodzącym roku. Kukłę wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami.
Czytaj dalejżyciecodzienne
Wielkanoc to wyjątkowy czas także z powodu wciąż kultywowanych, regionalnych tradycji, często nieznanych w innych częściach Polski. Jedną z nich jest Siuda Baba, czyli zwyczaj ludowy, który można spotkać w Poniedziałek Wielkanocny w podkrakowskich miejscowościach, w Wieliczce oraz w Lednicy Górnej. Siuda Baba to mężczyzna...
Czytaj dalejTo paradoks, że epoka, w której towarów zwykle brakowało, pozostawiła po sobie najciekawsze i najbardziej formalnie zróżnicowane obiekty handlowe...
Czytaj dalejMłotki z własnym ornamentem do zdobienia kowalskich okuć, narzędzia do robienia rynien i chwasty, które nie były wrogiem, lecz częścią swojskiego krajobrazu. Prywatne Muzeum Wsi w Lanckoronie to nie zbiór staroci, lecz archiwum wiedzy o świecie, w którym praca, przyroda i wspólnota tworzyły jedną trójliturgiczną całość. O tym wszystkim w kontekście roku 2026 ogłoszonego przez ONZ Rokiem Pastwisk opowiada jego założyciel Muzeum, prof. Zbigniew Mirek.
Czytaj dalejPolacy nie mając miejsca na mapie politycznej świata, szukali sposobów odzyskania wolności. Jeden z nich to romantyczna walka naznaczona krwawymi powstaniami narodowymi, drugi to pozytywistyczne budowanie potencjału ekonomicznego i edukacyjnego, który w efekcie miał budować poczucie przynależności do narodu polskiego i przygotować społeczeństwo na odzyskanie wolności...
Czytaj dalejZ Anną Myczkowską-Szczerską, autorką książki „W polskim tylko stroju. Projektowanie ozdób choinkowych i koncepcja choinki polskiej 1909–1939”, o „ruchu na rzecz choinki polskiej”, znanych artystach, których uwiodła idea przygotowywania ozdób i innych przykładach dekorowania wnętrz na święta. I – co warte zaznaczenia – niektóre z nich (jak np. lubelskie pająki czy Tradycje Wigilii Bożego Narodzenia w Polsce) trafiły na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego...
Czytaj dalejNikiszowiec to jedno z tych miejsc, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Katowicka dzielnica, zaprojektowana na początku XX wieku przez Emila i Georga Zillmannów, stanowi wyjątkowy przykład robotniczego osiedla z czasów industrialnego boomu. Ceglane mury, charakterystyczne arkadowe przejścia, czerwone obramienia...
Czytaj dalejTo jeden z ciekawszych architektonicznie obiektów wzniesionych w Warszawie po II wojnie światowej. Niegdyś kontrowersyjny, nieoczywisty, owiany legendami, był tłem i bohaterem wielu zjawisk związanych nie tylko z architekturą...
Czytaj dalejIshbel Szatrawska - dramatopisarka i teatrolożka. W 2023 roku nakładem ukazała się jej pierwsza powieść „Toń”. Pracuje w Żydowskim Muzeum Galicja w Krakowie.
Czytaj dalejW Krakowie – proszę o wybaczenie historyków i historyków sztuki – panuje tak zastała atmosfera, że przyjezdnym, a często i samym mieszkańcom, wszystko wydaje się wiecznotrwałe, jakby było od zawsze, niezmienione, jakby nie imał się miasta czas ani wielkie katastrofy, które – bywa – potrafią w ciągu minut zburzyć, spalić, pochłonąć całe miasta, tak że właściwie nie wiadomo, czy jest jeszcze sens je odbudowywać. Kraków jest stary: tak się sprzedaje, to jego persona na pokaz, nowoczesność mieszkańców nieco zawstydza...
Czytaj dalejW latach 90. latem widywało się często panów w opiętych na piwnych brzuchach koszulkach z radosnym napisem „Piwo to moje paliwo”. Jeśli chodzi o paliwo pisarzy, to niektórzy faktycznie działali dzięki alkoholowi (choć w krajach anglojęzycznych były to raczej whisky i burbon, a w Rosji i Polsce – wódka; Karen Blixen funkcjonowała ponoć na diecie z kawioru i szampana), inni na opium i meskalinie, a Balzac na kawie. Moim paliwem jest herbata...
Czytaj dalejDo czego szefowi MSZ służyli ochroniarze, gdzie pracowała „doborowa obsługa damska” i co oznaczały zapalone światła w Domu Partii opowiada poeta, eseista i krytyk literacki Piotr Matywiecki.
Czytaj dalej