Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Wszystko zaczęło się w 1974 roku. Jerzy Waldorff – krytyk muzyczny i osobowość co się zowie – wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł, by w dniu Wszystkich Świętych oraz Zaduszki znane postacie życia publicznego zbierały wśród odwiedzających Powązki datki na odnowę najbardziej zniszczonych nagrobków. W latach 70. ubiegłego wieku bowiem znaczna część zabytkowej nekropolii znajdowała się w opłakanym stanie. Wojna pozostawiła po sobie zniszczenia, których przez dziesięciolecia nie udało się naprawić. Na remonty wciąż brakowało pieniędzy, wiele starych grobów nie miało już opiekunów. Rozpadały się kaplice, kruszały rzeźby, znikały metalowe ogrodzenia i dekoracje.
Pierwsza kwesta Społecznego Komitetu Opieki nad Starymi Powązkami odbyła rok później, w 1975 r.

m.in. Irena Kwiatkowska, Danuta Szaflarska i Maja Komorowska, która zresztą kwestuje do dzisiaj. Ustroje się zmieniały, rządy upadały a do artystów dołączyli dziennikarze, samorządowcy, kolejarze, strażacy, górale, członkowie Bractwa Kurkowego i młodzież szkolna. Kwestowanie zaczęło być przekazywane z pokolenia na pokolenie. 1 listopada na Powązkach można spotkać przedstawicieli np. kolejnych generacji Damięckich, Barcisiów czy Szczepkowskich.
Przedsięwzięcie okazało się sukcesem.
Warszawiacy nie tylko wrzucali pieniądze do puszek, zaczęli też inaczej patrzeć na stare nagrobki. To, co wcześniej bywało niezauważanym elementem cmentarnego krajobrazu, nagle stało się dziedzictwem, które warto ratować. Nawet pandemia nie zdołała przerwać tej tradycji. Kiedy w 2020 roku zamknięto cmentarze, kwestę przeniesiono do internetu.
Waldorff zmarł w 1999 roku. Jego dzieło kontynuował Marcin Święcicki, były prezydent Warszawy.

Zwycięstwo nad czasem
Stare Powązki to niemal 43 hektary historii Warszawy zapisanej w kamieniu, żeliwie i brązie.
Nekropolię założono w 1790 roku. Od tego czasu spoczęły tu kolejne pokolenia mieszkańców miasta: artyści, uczeni, politycy, wojskowi, przedsiębiorcy, rzemieślnicy i ludzie, których nazwisk nie znajdziemy w podręcznikach. Pochowani są tutaj m.in. Bolesław Prus, Władysław Reymont, Stanisław Moniuszko, Maria Dąbrowska i Leopold Staff. Ale znaczenie Powązek nie ogranicza się do wielkich nazwisk.
Cmentarz jest jednym z najwspanialszych w Polsce zespołów historycznej rzeźby sepulkralnej. Spacer jego alejkami przypomina zwiedzanie muzeum pod gołym niebem.

Wyborcza.pl

Wyborcza.pl
Można tu prześledzić przemiany gustów artystycznych, obyczajów pogrzebowych i sposobów upamiętniania zmarłych. Klasycystyczne obeliski sąsiadują z romantycznymi aniołami, neogotyckie kaplice z secesyjnymi rzeźbami, a skromne płyty nagrobne z monumentalnymi grobowcami rodzin warszawskiej burżuazji. Wiele z tych obiektów wyszło spod dłuta znakomitych rzeźbiarzy. Inne są dziełami dziś niemal zapomnianych warsztatów kamieniarskich, które przez pokolenia współtworzyły artystyczny krajobraz miasta. I właśnie te mniej znane zabytki bywają najbardziej zagrożone – nie mają bowiem opiekunów, którzy mogliby sfinansować kosztowną konserwację. Nikt nie organizuje też uroczystości przy ich grobach. Nie trafiają na okładki przewodników. Tymczasem z punktu widzenia historii sztuki mogą przedstawiać wartość równie wielką jak pomniki sławnych ludzi.
Dla zabytkowego nagrobka czas nie jest łaskawy.
Piaskowiec ulega erozji, wilgoć i mróz rozsadzają spoiny, korodujące metalowe elementy uszkadzają kamień. Z powierzchni znikają litery, twarze rzeźb tracą wyraz, a kunsztownie wykonane detale stają się coraz mniej czytelne.
Konserwacja nie polega więc na zwykłym umyciu pomnika. Wymaga badań, odpowiednich technologii, specjalistycznej wiedzy i nierzadko wielu miesięcy pracy.
Trzeba zatrzymać proces niszczenia, zabezpieczyć oryginalną substancję zabytku, a czasami odtworzyć utracone elementy na podstawie historycznej dokumentacji. Każdy uratowany nagrobek jest małym zwycięstwem nad czasem.
Rekordowy rok 2026
W sierpniu 2024 roku tradycję kwestowania na Starych Powązkach wpisano pod numerem 101. na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. To wyróżnienie o szczególnym znaczeniu. W powszechnej świadomości zabytkiem może być kamienica, kościół, rzeźba czy nagrobek. Znacznie rzadziej pamiętamy, że
ochrony wymagają również zwyczaje, tradycje i formy społecznej aktywności, które budują tożsamość wspólnoty. Kwesta powązkowska jest właśnie takim niematerialnym zabytkiem Warszawy.
Jej wartością nie jest sam fakt zbierania pieniędzy – ważniejsza okazuje się więź, jaka przez lata powstała między uczestnikami, mieszkańcami miasta i miejscem, o którego przyszłość wspólnie się troszczą. To również jeden z najważniejszych rezultatów pomysłu Waldorffa – społeczna opieka nad zabytkami nie musi być zajęciem wąskiego grona specjalistów. Może angażować tysiące ludzi, którzy nie mają wykształcenia historycznego ani konserwatorskiego, ale rozumieją, że utrata starego nagrobka jest stratą dla całego miasta. Co więcej, warszawska inicjatywa stała się wzorem dla podobnych kwest organizowanych na zabytkowych cmentarzach w innych miejscowościach.
w tym przy okazałej kaplicy grobowej rodziny Dmuszewskich i Wysiekierskich. Konserwacją objęto także nagrobki rodzin Moniuszków, Mac Donaldów, Kozłowskich, Przysuszyńskich, Schanzenbachów, Ostrowskich czy Potockich. To niezwykle zróżnicowane obiekty. Każdy wymaga indywidualnego podejścia, dostosowanego do stanu zachowania, użytych materiałów i historycznej formy.


Fot. Adam Chełstowski / Forum

Fot. Adam Chełstowski / Forum
Tegoroczna skala działań jest szczególna także ze względów finansowych.
To rekordowy poziom wsparcia, który pozwala ratować większą liczbę zabytków niż w poprzednich latach.

Oczywiście nie oznacza to, że można zrezygnować ze zbiórki.
Pieniądze wrzucane do puszek są ważnym źródłem finansowania działalności Komitetu. Stanowią również wkład własny, który pomaga pozyskiwać kolejne dotacje publiczne.
Wiele z nich to zabytki, które bez szybkiej interwencji mogą bezpowrotnie utracić swoje historyczne i artystyczne walory.

Tegoroczna kwesta odbędzie się 31 października i 1 listopada, w godzinach 9.00–20.00. Tradycyjnym puszkom towarzyszyć będą terminale umożliwiające przekazywanie datków kartą lub telefonem. Kwestę poprzedzi uroczysty koncert Chóru Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie “Medicantus”: Kościół Wszystkich Świętych przy pl. Grzybowskim, piątek, 30 października, godz. 19.00, wstęp wolny.

Papierowa wersja magazynu „Spotkania z Zabytkami” ukazuje się jako kwartalnik. Zachęcamy do zakupu prenumeraty bądź aktualnego numeru!

















