Opowiemy Ci o zabytkach. Inaczej.
Magazyn „Spotkania z Zabytkami” już dostępny sieci sklepów Empik.
Numer 1/2026
Czytelnicy „Spotkań z Zabytkami” już się do tego przyzwyczaili, że magazyn nadążą za trendami na rynku prasowym. Najnowszy numer naszego kwartalnika znów ma cztery okładki, z których każda zapowiada inny materiał dziennikarski, ale – co najważniejsze – za każdą z nich odbiorcy natrafią na tę samą treść. I każda jest naszą wizytówką pokazującą, jak różnorodną tematykę kryją.
Pierwsza zapowiada wywiad, którego udzielił naszemu kwartalnikowi Mariusz Szczygieł. Dziennikarz, reportażysta, pisarz i – o czym wiedzą wciąż nieliczni – od niedawna pan od sztuki. Na naszych łamach opowiada, jak zrodziła się ego miłość, gdzie na rynku widzi swoje miejsce, jakich artystów ceni szczególnie. I zachęca: „kłóćmy się o sztukę!”, więc i my do tego zachęcamy.
Na fanów kosmosu czeka dział specjalny, który w nieoczywisty sposób łączy zabytki z gwiazdami i planetami. Jest więc historia o tym, jak wyobrażenia o wszechświecie manifestują się w dziełach sztuki, które oglądać możemy w zbiorach polskich muzeów oraz w dziełach architektury. Do tego o zdjęciach wykonanych podczas misji sond Voyager i – co ciekawe – nie brak tu polskich wątków. Do tego biografia wizjonera i inżyniera Wernhera von Brauna, który – choć później współpracował z Waltem Disney’em – życie miał dalekie od bajkowego świata, toczące się między swastyką a Ameryką. A zapowiada ten cykl… czapka Mickiewicza. Tego Mickiewicza. Zastanawiacie się dlaczego? Zajrzyjcie do środka.
Trzecia okładka zapowiada opowieść o Antonim Cierplikowskim, urodzonym w Sieradzu najsłynniejszym fryzjerze XX wieku. Znany jako Antoine de Paris, chociaż również był mistrzem układania misternych fryzur i kunsztownych peruk, zasłynął głównie z cięcia à la garçonne (na chłopczycę) z 1909 roku i uczesania coup de vent (podmuch wiatru) z 1932 roku. Czesał gwiazdy filmowe i koronowane głowy, ale tylko zmarłej niedawno Brigitte Bardot pozwalał mieć włosy rozpuszczone i „w nieładzie”.
Czwarta okładka – z warszawską Syrenką atakowaną farbą przez aktywistów klimatycznych – to zapowiedź wywiadu o ikonoklastach na przestrzeni wieków. Bo w historii nie brakowało tych, którzy – z różnych powodów – niszczyli dzieła sztuki.
A poza tym w numerze m.in.:
– o tym, co zostało po rosyjskim zaborcy w przestrzeni Warszawy;
– o tym, jak Białystok omal nie stał się drugim Żyrardowem i Łodzią;
– o krzyżach i kapliczkach z luf armatnich, ewenemencie recyklingu powojennego;
– o polskim uczestnictwie w Biennale Architektury w Wenecji;
– quiz o ratuszach;
– o obecności – od wielkiej popularności do niemal całkowitego zaniku – kiosków w powojennym pejzażu Polski;
Warto przypomnieć, że „Spotkania z Zabytkami” to jedno z najdłużej ukazujących się nieprzerwanie pism popularnonaukowych w Polsce. Pierwszy numer, z „Damą z łasiczką” (dziś częściej występującą pod tytułem „Dama z gronostajem”) na okładce, ukazał się w 1977 roku. To magazyn dla wszystkich miłośników nie tylko zabytków, ale także historii i szeroko rozumianego dziedzictwa. Od numeru 7/2023 ukazuje się w nowej odsłonie jako 192-stronicowy kwartalnik.
Więcej informacji o działalności pisma znaleźć można na profilu „Spotkania z Zabytkami” na Facebooku.
Zapraszamy!
Redakcja
Wawel? To brzmi rysunkowo
Z Marcinem Maciejowskim, artystą, o jego książce „Rysunki wawelskie”, porównaniach do Matejki, poszukiwaniu „współczesnych rymów” do historii i o tym, kto dziś mógłby pozować Dunikowskiemu do słynnych głów – rozmawia Łukasz Gazur
Maszyna do czucia
Co roku, 17 października, w dniu przyjęcia Konwencji UNESCO z 2003 roku w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego, obchodzony jest – z inicjatywy Polski – Międzynarodowy Dzień Niematerialnego Dziedzictwa.
Na odlew
Jednym z celów wystawy „Alchemia epoki przemysłu. XIX-wieczne odlewnictwo artystyczne ze zbiorów Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu” było wydobycie z magazynów muzealnych nieoczywistych – często niedocenianych wcześniej – przedmiotów i kolekcji…
Zupełnie gdzie indziej
Niby wszystko się zgadza. Selekcja prac pozwoliła bowiem na wskazania artystycznie – w większości przynajmniej – udane. Reprezentacja polskich artystów wręcz może zachwycać, a momentami nawet przyćmić brytyjskich odpowiedników. Problem zaczyna się, gdy zapytamy, o czym właściwie opowiada prezentacja w Muzeum Sztuki w Łodzi. Trudno uciec od wrażenia, że nie do końca nawet wie kurator. A w tytule „St Ives i gdzie indziej” ten drugi człon ewidentnie wybija się na plan pierwszy…
Przeglądajcie naszą interaktywną mapę skojarzeń!
Interesujecie się historią? Chcielibyście zwiedzić niezwykłe miejsce, ale nie wiecie, od czego zacząć? Skorzystajcie z naszej prostej interaktywnej mapy skojarzeń – na pewno znajdziecie coś dla siebie!