Warszawa  – Zespół Stacji Filtrów Williama Lindleya
Pomniki Historii

Warszawa  – Zespół Stacji Filtrów Williama Lindleya

Z tego artykułu dowiesz się:
  • jak Warszawa wyprzedziła Petersburg w zleceniu projektu dla Lindleya
  • dlaczego projekt kanalizacji i wodociągów wzbudził protesty kamieniczników i warszawskich techników
  • co kryje wieża ciśnień
  • który budynek uchodzi za najpiękniejszy obiekt przemysłowy w Polsce, powstały okresie dwudziestolecia międzywojennego

Centralna Stacja Filtrów jest sercem lindleyowskiego systemu wodociągów i kanalizacji. Stanowi też najlepiej zachowany w stolicy i wciąż pracujący, zabytkowy obiekt przemysłowy Warszawy.

O włos, a lindleyowski system wodociągów i kanalizacji powstałby w Petersburgu, nie w Warszawie. W 1875 r., gdy William Lindley, wybitny angielski specjalista od budowy kanalizacji, prowadził pertraktacje z władzami Petersburga, do Warszawy przybył nowy p.o. prezydenta, rosyjski generał Sokrates Starynkiewicz. Za najpilniejsze zadanie uznał poprawę fatalnego stanu higieny w Warszawie. Jak i gdzie poznał Lindleya? – nie wiadomo.

Jacek Lagowski / Forum
Warszawa  – Zespół Stacji Filtrów Williama Lindleya
Warszawa – Zespół Stacji Filtrów Williama Lindleya, 2014 r.

Wiadomo, że przed przyjazdem Starynkiewicza nad Wisłę delegacja warszawskich inżynierów pod kierunkiem Alfonsa Grotowskiego zwiedziła projektowane przez Lindleya wodociągi i kanalizację w Hamburgu i Frankfurcie nad Menem. Po powrocie zasugerowali realizację podobnego systemu w Warszawie. Ich propozycje zbiegły się z oczekiwaniami Starynkiewicza. Prezydent miał poparcie generał gubernatora warszawskiego Pawła Kotzebue. Wszystko teraz potoczyło się z szybkością kuli armatniej.

Już w marcu 1876 r. z polecenia Starynkiewicza podpisano umowę z Lindleyem, do którego wkrótce dołączył jego syn William Heerlein. W 1878 projekty kanalizacji i wodociągów były gotowe. Opublikowane przez warszawską prasę wzbudziły protesty kamieniczników i części środowiska warszawskich techników. Przekonywali, że budowa kanalizacji spowoduje krach podwarszawskiego rolnictwa pozbawiając go naturalnych nawozów.  

Budowę rozpoczęto w roku 1883, a pierwsza oczyszczona woda popłynęła do warszawskich kranów 3 lipca 1886 r. Lindleyowie stosowali najnowsze ówczesne rozwiązania techniczne. Przy budowie nawet najmniejszych obiektów użyto materiałów najwyższej jakości, które poddawano kilkustopniowej kontroli. Podstawowy materiał budowlany stanowiła specjalnie wypalana, odporna na wilgoć cegła licówka i cegła glazurowana białą polewą. Na dużą skalę stosowano bloki granitowe i z piaskowca.  

Fabryka czystej wody

Centralnym elementem sieci wodociągowej jest Stacja Filtrów usytuowana pomiędzy ulicą Nowogrodzką a Filtrową. Elementami uzupełniającymi były położone w innych częściach miasta stacje: Pomp Rzecznych na Czerniakowie, gdzie z Wisły czerpano wodę do sieci, oraz  Pomp Kanałowych na Powiślu przy ul. Dobrej. Zadaniem ostatniej było przepompowywanie ścieków z Powiśla do głównego kanału. System ten z modyfikacjami funkcjonuje do dziś, choć ceglane zabudowania Stacji Pomp rzecznych oraz Stacji Pomp Kanałowych zostały zniszczone w czasie II wojny światowej.

Większość urządzeń „fabryki czystej wody”, jaką jest do dziś Stacja Filtrów, znalazła się pod ziemią. Pod nasypami obsadzonymi trawą do dziś oglądać możemy dwa wielkie zbiorniki wstępnie oczyszczonej wody zwanej surową, siedem grup filtrów powolnych i zbiorników wody czystej.

Większość z tych podziemnych budowli powstała jeszcze w czasach Lindleyów, zgodnie z ich projektami. Każda z grup filtrów powolnych składa się z kilku połączonych ze sobą komór, wspartych na granitowych filarach dźwigających ceglane sklepienia, a całość wewnątrz przypomina zalane wodą ogromne, średniowieczne wnętrza kościelne o trudnej do policzenia liczbie naw.

Ze Stacją Filtrów warszawiakom kojarzą się ceglane budynki naziemne: maszynowni, kotłowni i domu mieszkalnego. Wszystkie naziemne budowle, również te na terenie Stacji Pomp Kanałowych i Stacji Pomp Rzecznych, otrzymały ceglane elewacje zakomponowane przy użyciu powtarzających się elementów i ograniczonego zestawu motywów. Działo się to w czasie, gdy w architekturze dominowała różnorodność stylistyczna dojrzałego historyzmu i eklektyzmu. W architekturze budynków dominują motywy florenckiego Quattrocenta i stylu arkadowego. Ponad wszystkim góruje wieża ciśnień, która zamiast typowego zbiornika wody ma specjalny system rur. Kryła też komin.

Ciekawostka:
W serialu "Czterdziestolatek" w Zakładzie Filtrów Pospiesznych pracowała Madzia Karwowska (Anna Seniuk), żona inżyniera Stefana Karwowskiego (Andrzej Kopiczyński). Pani Karwowska badała czystość wody w laboratorium, którym kierował podkochujący się w niej inżyniera Mieczysław Gajny (Wojciech Pokora)

Jak w sklepie jubilerskim…

Niezwykle cennym zabytkiem jest Zakład Filtrów Pośpiesznych. Jest to zapewne najpiękniejszy obiekt przemysłowy w Polsce, jaki powstał w latach międzywojennych. Wzniesiono i wyposażono go w latach 1930–1933. W chwili otwarcia jego wnętrza musiały sprawiać wrażenie budowli pochodzącej ze świata przyszłości. Był to wówczas jedynym tego rodzaju obiektem w Europie. Zrealizowano go zgodnie z technologią amerykańską, najbardziej zaawansowaną w ówczesnym świecie.

Chcesz być na bieżąco z przeszłością?

Podanie adresu e-mail i kliknięcie przycisku “Zapisz się do newslettera!” jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na wysyłanie na podany adres e-mail newslettera Narodowego Instytutu Konserwacji Zabytków w Warszawie zawierającego informacje o wydarzeniach i projektach organizowanych przez NIKZ. Dane osobowe w zakresie adresu e-mail są przetwarzane zgodnie z zasadami i warunkami określonymi w Polityce prywatności.

Wnętrze wciąż zachwyca. Sterylna czystość, jednostajny szum pomp, ogromna tablica rozdzielcza, która niczym witryna sklepu jubilerskiego jest oprawiona w ramę z połyskującego metalu i czarnego marmuru. Długą halę wypełniają zbiorniki z wodą i marmurowe stoły regulacyjne ze wskaźnikami. Niegdyś we wnętrzu pracowały dziesiątki ludzi. Stali przy wodomierzach i wpatrywali się we wskaźniki w formie okrągłych zegarów. Dziś ludzi zastąpiły komputery, ale wszystkie dawne tablice rozdzielcze i stoły operacyjne (regulacyjne) istnieją nadal, będąc unikatowymi zabytkami techniki sprzed ponad 90 lat, choć ich układ jest nieco inny niż pierwotnie. Odgrywają dziś rolę atrap o zegarach zastąpionych elektroniką.

Zanim przystąpiono do projektowania i budowy Zakładu Filtrów Pośpiesznych, specjaliści od wodociągów wybrali się w podróż po świecie. Oglądali najnowocześniejsze systemy wodociągowe. Uzbrojeni w wiedzę przystąpili do wyboru technologii i opracowywania projektu. W 1928 roku związany z przedsiębiorstwem inż. Zdzisław Wendrowski opracował koncepcyjny projekt generalny zakładu, przedstawiając go ówczesnemu prezydentowi Warszawy, Zygmuntowi Słonimskiemu. Koncepcja miała stanowić podstawę do projektu realizacyjnego zamawianego w Ameryce. Po wstępnym odsiewie wybrano technologię kanadyjską – w tamtym czasie najbardziej zaawansowaną na świecie. Ostatecznie projekt warszawskich filtrów pośpiesznych, na podstawie wytycznych Wendrowskiego, sporządziła Spółka Inżynierska Charles des Bailles & Michael Karol Morssen z Montrealu. Kanadyjczycy zaprojektowali ciągi technologiczne i oprawę architektoniczną budynku. Zakładali użycie materiałów krajowych, a elewacje budynku miały nawiązywać do ceglanych budynków centralnej stacji filtrów z czasów Lindleyów. Propozycja architektury zewnętrznej w tamtym czasie wydała się zbyt anachroniczna i ostatecznie projekt elewacji powierzono architektowi warszawskiemu, Antoniemu Jawornickiemu. Unowocześnił je, choć jest to umiarkowana nowoczesność. Węższe elewacje frontowe obłożył kamiennymi płytami. Ozdobił płaskorzeźbami i nadał im pewien monumentalizm. Za to boczne elewacje niższej części budynku chociaż mają rytm lizen zachowały zdecydowanie przemysłowy charakter. Autorem płaskorzeźb utrzymanych w duchu art déco jest Jan Goliński. Na wąskiej elewacji od strony ul. Krzywickiego widnieje heraldyczna Syrena, a elewację po zachodniej stronie budynku zdobią dwie wystylizowane płaskorzeźby odwołujące się do symboliki wody. Alegoria pragnienia, wyobrażająca półnagiego mężczyznę pijącego wodę z czary, oraz alegoria czystości, przedstawiająca postać kobiecą, biorącą prysznic w nowoczesnym domu.

…albo w kościele

Historyzująca architektura zewnętrzna budynku nie jest dziełem konstruktywizmu, jednak gdy spojrzymy na rytm lizen opinających bardzo wydłużone elewacje boczne, bez wchodzenia do wnętrza uświadamiamy sobie rozkład słupów konstrukcyjnych budynku. Na nich wspiera się żelbetowa konstrukcja budynku uwidoczniona wewnątrz.

Ciekawostka:

W czasie powstania warszawskiego na terenie centralnej stacji filtrów zajętej przez żołnierzy niemieckich, pracowała załoga około 70 pracowników pod kierunkiem naczelnika stacji Jana Śliwińskiego, oraz jego zastępcy, inż. Henryka Janczewskiego. Mimo wielokrotnych rozkazów wyłączenia maszyn, niemal do końca powstania starali się dostarczać miastu wodę.

Wnętrze składa się z dwóch połączonych z sobą hal. Niższej, podłużnej, siedmionawowej hali filtrów i wyższej, częściowo pogrążonej w ziemi i trzykondygnacyjnej hali pomp. Wzdłuż nawy środkowej hali filtrów stanęły w dwóch rzędach stoły operacyjne (regulacyjne) z białego marmuru o wnętrzach widocznych za szklanymi ściankami, zwieńczone zegarami pomiarowymi. Gdyby nie zegary i urządzenia pomiarowe, sprawiałyby wrażenie bocznych ołtarzy w kościele. Pierwotnie były bardziej zróżnicowane niż dziś i pełniły kilka funkcji. Służyły zatem do obsługi znajdującej się na górnym pomoście hali pomp, do kierowania działaniem każdego filtru oraz do kierowania wszystkimi mechanizmami znajdującymi się w galerii rur na dolnej kondygnacji. Za nimi w nawach bocznych znalazły się otwarte od góry komory filtracyjne. Jest ich obecnie 20. Woda oczyszcza się tu, przepływając piasek z prędkością siedmiu metrów na godzinę.

Ciekawostka:

Początkowo stacją filtrów w Warszawie kierował inż. Julian Herde, absolwent politechniki w Charlottenburgu.

Tuż obok zegara widnieją dwie marmurowe tablice z czasów powstania budynku. Informują, że gmach zbudowano za prezydentury prof. dr. Ignacego Mościckiego. Mościcki osobiście uczestniczył przy otwarciu zakładu. Nie był laikiem. Zanim został kiepskim prezydentem II RP, był wybitnym naukowcem, współtwórcą polskiego przemysłu chemicznego i m.in. wynalazcą pionierskiej metody pozyskiwania z powietrza kwasu azotowego. Musiał autentycznie interesować się technologią zastosowaną w filtrach pośpiesznych i rozumieć ich działanie. Pierwotnie na terenie stacji w pobliżu wieży założono ogród, do którego wpuszczano ludzi z biletami, a Lindley zatrudnił ogrodnika. Wciąż rosną tutaj platany oraz egzotyczne drzewa i krzewy: korkowiec amurski, glediczia, orzechowiec amerykański.

W podziemiu

Drugim elementem składowym lindleyowskiej sieci wodno-kanalizacyjnej w Warszawie są kanały. Niemal w całości zachowane w bardzo dobrym stanie, tworzą podziemne miasto, zachowane nawet tam, gdzie po dawnej zabudowie na powierzchni nie ma żadnego śladu. Kanały służyły i służą do odprowadzania ścieków oraz wody deszczowej. Przed 1945 r. zimą zrzucano też do nich śnieg. Projektowanie i potem budowa sieci kanałów trwała równolegle z budową sieci wodociągowej. Objęła Warszawę w jej granicach administracyjnych sprzed 1916 roku. W latach międzywojennych sieć rozszerzano o nowe dzielnice, a jej głównym projektantem był wówczas inż. Karol Pomianowski. Warszawska sieć składała się z kanałów głównych, bocznych i burzowych. Te ostatnie mają zwykle większe przekroje i służą głównie do odprowadzania wody deszczowej. Kanały główne łączyły poszczególne dzielnice. Sieć kanałów zrealizowanych w czasach Lindleya i potem w latach międzywojennych przed 1936 roku składała się z kanałów o małych przekrojach, wykonanych z rur kamionkowych, i większych, murowanych z cegły. To ceglane kanały posłużyły w czasie wojny najpierw do ewakuacji żydowskich bojowników z getta, a w 1944 roku powstańcom warszawskim.

Zespół Stacji Filtrów Lindleya w Warszawie został uznany za pomnik historii rozporządzeniem prezydenta Polski z dnia 4 stycznia 2012 roku.

Postacie związane z obiektem:

Sokrates Starynkiewicz

William Lindley

William Heerlein Lindley

Alfons Grotowski

Julian Herde

Jan Śliwiński

Tekst pochodzi z numeru 7/2023 kwartalnika “Spotkania z Zabytkami”.

Jerzy S. Majewski

historyk sztuki, dziennikarz publicysta, varsavianista; autor książek i albumów o historii architektury Warszawy


  1. Wodociągi i kanalizacja m.st. Warszawy 1886–1936, red. Włodzimierz Rabczewski, Stanisław Rutkowski, Warszawa 1937.
  2. Ryszard Żelichowski, Lindleyowie. Dzieje inżynierskiego rodu, Warszawa 2002.

Popularne