architektura

Atak klonów

Nawet w części ogrodowej położonej blisko pałacu możemy dopuścić działania, które zwiększyłyby bioróżnorodność – wystarczy zmniejszyć regularność koszenia trawników. Powinniśmy też zrezygnować z dążenia do precyzji manikiurzystki w wygrabianiu opadłych liści – mówi Łukasz Przybylak, specjalista ds. ogrodów historycznych. Rozmawia Jarosław Trybuś...

Osiedle, na którym krzepła przyjaźń

„W listopadzie 2024 roku Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wpisał do rejestru największe warszawskie osiedle domów drewnianych. Wpis objął historyczny zespół budowlany Osiedla Przyjaźń, położony w obszarze ograniczonym ulicami Powstańców Śląskich, Stanisława Konarskiego i Górczewską” – czytamy w komunikacie MWKZ...

Las Vegas zamknięte we wnętrzach

Karol Poznański (1859–1928), na którego zlecenie powstał łódzki pałac, podobnie jak florenccy mecenasi renesansu nie był arystokratą, tylko członkiem rodziny, która sama doszła do majątku. Bajeczna fortuna zgromadzona przez jego ojca – słynnego „króla bawełny”, Izraela Poznańskiego – miała świeżą metrykę. Poznańscy, jak przystało na rodzinę nouveau riche, akcentowali swoje możliwości, kontakty i horyzonty, budując w ten sposób status nowej arystokracji – nie urodzenia, lecz pieniądza. Mogli pozwolić sobie na wszystko i wcale tego nie ukrywali...

Kamienice wiecznie żywe

Wrocław, jak każdy obszar miejski wystawiony na działania historii, na przestrzeni wieków powoli przekształcał się i ewoluował. W wielu miastach ten stopniowy rozwój w XIX wieku gwałtownie przyspieszył. Rewolucja przemysłowa, jak każda rewolucja, nie lubi czekać – jak grzyby po deszczu w krajobrazie zaczęły wyrastać rozmaite zakłady i fabryki. Razem z nimi rozwinęło się budownictwo czynszowe...

Od króla Stasia do Niny Andrycz. Mała Wieś

O pałacu w Małej Wsi nie można napisać mało. To jeden z najciekawszych, największych i najpiękniejszych tego typu obiektów na Mazowszu. Wszystkie te określenia cisną się na usta, gdy oszołomieni stoimy przed frontem okazałej, arystokratycznej siedziby z XVIII wieku. Nawet szum dobiegający z szosy, biegnącej tuż za bramą, nie psuje piorunującego efektu. To prawdziwy cud, że taki obiekt przetrwał rozmaite zawieruchy dziejowe, w tym tę ostatnią, II wojnę światową. I zapewniam, że eleganckie zewnętrze to tylko wstęp do tego, co nas czeka po przekroczeniu progu...